Z dziadkami dobre bajki i herbatka

Chorzowianin 2012-01-20 | Komentarzy: 0
W najbliższy weekend dziadkowie mają swoje święto. Najmłodsi składali im życzenia już dziś, a i sami seniorzy złożyli wizytę dzieciom.
Z dziadkami dobre bajki i herbatka Halina Pisarkowa czyta baśnie braci Grimm małej Zuzi | fot. Mariusz Banduch
Dzieci z Przedszkola nr 26 zrobiły niespodziankę seniorom działającym w Centrum Inicjatyw Społecznych. Najpierw zaprezentowały jasełka, potem każdemu złożyły życzenia. Bartek Bieniek zagrał biblijnego Józefa. - Babcia to mama mojej mamy i taty – stwierdza. Dla swoich dziadków niespodziankę przygotuje jeszcze dziś lub jutro rano. - Zrobię laurki – przyznaje. - Z babcią układam puzzle, gram w żabki, z dziadkiem rozwiązuję krzyżówki – dodaje. Nikola Klimczyk wcieliła się w postać Mari. Kartki dla dziadków wysłała pocztą. - Z dziadkami spotykam się często. Gramy w karty. Babcia opowiada mi bajki, robi ciepłą herbatkę – mówi dziewczynka. Dlatego dla swoich dziadków, oprócz kartek, ma jeszcze jedną niespodziankę. Parę kubków.

Małgorzata Szulc ucieszyła się z odwiedzin przedszkolaków. Kiedyś pracowała jako opiekunka dziecięca, dziś jest już babcią i prababcią. - Muszę policzyć ile to ja mam tych wnuków. Trójka moich dzieci, każdy ma dwoje dzieci, do tego osiem prawnuków. Najstarszy z prawnuków ma 15 lat, najmłodszy roczek – uśmiecha się. Wnuków i prawnuków sobie chwali. - Nie mogę narzekać. Wszystkich kocham. Pomagają mi przy sprzątaniu czy zakupach. W niedzielę chodzę do moich dzieci na obiady – mówi.

Członkowie Parkowej Akademii Wolontariatu, projektu, który jest prowadzony w WPKiW dla osób powyżej 50. roku życia, odwiedzili za to pacjentów Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. Dwanaście osób podzielono na dwie grupy, w których liderkami były panie z wieloletnim doświadczeniem w wychowaniu dzieci w wieku przedszkolnym. Kobiety przygotowały dla maluchów specjalny program zabaw. Były kolorowanki, gry planszowe, origami, czytanie bajek. - Mali pacjenci przyjęli z przyjemnością nasze pomysły. Ja czytałam bajki. Wybrałam nieznane baśnie braci Grimm. Przyniosłam ze sobą całe dwa tomy – uśmiecha się Halina Pisarkowa z PAW. - Bawiliśmy się z dziećmi z ogromną przyjemnością – dodaje.

To nie ostatnia wizyta pań z PAW w ChCPiO. Wolontariuszki raz w miesiącu będą w szpitalu umilać maluchom czas.  
wojz

Reklama:

Dyskusja:

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy