Wciąż czeka na cud, ale konkurs wygrała

Chorzowianin 2017-02-17 | Komentarzy: 0
W Młodzieżowym Domu Kultury w Chorzowie odbył się finał XIV Chorzowskiego Festiwalu Walentynkowego, który corocznie organizuje „Ekonomik".
Wciąż czeka na cud, ale konkurs wygrała

Wszyscy wykonawcy otrzymali słodkie upominki, a laureaci nagrody rzeczowe. | fot. INFOSERWIS Chorzowianin.pl

Dużo się o miłości mówi, często się pisze, ale można też śpiewać. Ta myśl przyświeca Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Chorzowie, które już po raz czternasty zorganizowało Chorzowski Festiwal Walentynkowy.

– Czternaście lat temu w Ekonomiku poczuliśmy, że miłość i muzyka to uzupełniające się części. A teraz kultywujemy tę tradycje. Co roku przybywa wykonawców, wśród co raz młodszych chorzowian, więc myślę, że ta idea się sprawdza – mówi Irena Niemczykowska z CKZiU.

Uczniowie chorzowskich szkół i domów kultury zgłaszali się do eliminacji, skąd została wyłoniona finałowa dziesiątka, która śpiewała dziś na scenie Młodzieżowego Domu Kultury. Osiem solistek, jeden duet i jeden zespół próbowało przekonać jury i publiczność m. in. kultowym „Czarnym bluesem o czwartej nad ranem”, czy przebojem Krystyny Prońko „Jesteś lekiem na całe zło”. Jednak jurorom najbardziej spodobała się piosenka „Wciąż czekam na cud” w wykonaniu Karoliny Gonet z Uniwersyteckiego I LO im. Juliusza Słowackiego.

– Piosenka opowiada nie tyle o osobie zakochanej, ale takiej, która na miłość czeka. Mam szesnaście lat, więc to uczucie bliskie mojemu sercu i właśnie to chciałam dziś przekazać. Nie spodziewałam się pierwszego miejsca i bardzo się cieszę – komentuje laureatka.

Nieco inaczej patrzy na miłość Marta Chromy z III LO, która zajęła drugie miejsce. Kiedy ze sceny niosły się słowa piosenki „Jesteś lekiem na całe zło” można było odczuć, że są kierowane do konkretnej osoby. – Idąc tu z moim chłopakiem, powiedziałam, że będę śpiewać dla niego. Uwielbiam stare piosenki, Agnieszkę Osiecką i właśnie takie liryczne utwory, więc nie mogłam wybrać innego repertuaru – tłumaczy licealistka.

Swoją nagrodę przyznała także publiczność. Największą popularność zyskał zespół „Szklane oczy” z Gimnazjum nr 2, który wprowadził na scenę mroczny, psychodeliczny wręcz klimat wykonując własny utwór pod znaczącym tytułem „Dramatyzm”.

– Miłość to nie tylko ptaszki i kwiatki. Chciałyśmy pokazać inną stronę tego uczucia, które potrafi być dramatyczne, a granica między miłością a nienawiścią jest cienka – opowiada Anna Grąbczewska, wokalistka.

Całość finału dopełnił stand-up Jacka Nocha, który w czasie obrad jury obśmiewał stereotypy na temat niepełnosprawnych, pokazując, że w pogoni za miłością do drugiej osoby, nie można zapomnieć, by kochać też siebie, takim jakim się jest.

pat

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.