Ten kalendarz przypomni o segregacji odpadów

Chorzowianin 2018-01-03 | Komentarzy: 0
Do wszystkich skrzynek pocztowych w mieście trafią kalendarze ścienne z harmonogramem wywozu odpadów. Na każdej stronie obok dat umieszczono kolorowe symbole wskazujące rejon odbioru odpadów oraz ich rodzaj
 Ten kalendarz przypomni o segregacji odpadów

– Zależało nam, aby harmonogram miał praktyczną formę, a nie był tylko zwykłą rozpiską, która od razu wyląduje w śmietniku. Kalendarz będzie przypominał mieszkańcom m.in., kiedy można wystawić duże gabaryty i w jakie dni odbieramy choinki – wyjaśnia  Zuzanna Kurczek, dyrektor wydziału usług komunalnych.

Na kartach z miesiącami umieszczono także zasady prawidłowej segregacji odpadów. Z kalendarza mieszkańcy mogą dowiedzieć się także w jakich godzinach działa Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych SORCIK oraz gdzie i kiedy uruchomiony zostanie jego mobilny odpowiednik. Na ostatniej stronie kalendarza znalazł się wykaz tzw. „problematycznych” odpadów, o których prawidłową segregację często pytają chorzowianie. Można z niej dowiedzieć się m.in. gdzie wyrzucić porcelanową filiżankę, jednorazową maszynkę do golenia, chusteczki higieniczne i styropian.

Urząd Miasta w Chorzowie już po raz piąty wydał bezpłatne kalendarze z harmonogramem zbiórki odpadów. Dystrybucja 55 tysięcy egzemplarzy zakończy się w styczniu. Kalendarze trafią do wszystkich skrzynek pocztowych w mieście. To już kolejne działanie chorzowskiego magistratu zachęcające mieszkańców do segregacji odpadów. W zeszłym roku w miasto po raz pierwszy ruszyły ekopatrole, które sprawdzają czy chorzowianie wyrzucają surowce wtórne do odpowiednich kolorowych pojemników.

W 2017 obniżono także stawkę za segregowanie odpadów – z 14 do 12 zł. Zwiększyło to różnice między opłatą za odbiór segregowanych i niesegregowanych śmieci do 8 zł. O konieczności selektywnej zbiórki odpadów przypomina także Unia Europejska. Do 2020 roku gminy mają czas na podniesienie poziomu wysegregowania surowców wtórnych z odpadów komunalnych do 50%. W przeciwnym razie miasta czekają wielomilionowe kary.

Dyskusja: