SERWISY:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI
NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI NOWE:
Reklama:
Szkoły niepubliczne na cenzurowanym
Chorzowianin 2011-11-23
|
Komentarzy: 4
W naszym mieście działa ponad trzydzieści, różnego rodzaju ponadgimnazjalnych szkół niepublicznych. Wszystkie korzystają z subwencji oświatowej. Za dużymi pieniędzmi nie idą jednak wyniki.
Podczas październikowej sesji Rady Miasta radni głośno mówili o tym, że niepubliczne szkoły ponadgimnazjalne są dla budżetu Chorzowa sporym problemem. Wiesław Ciężkowski, zastępca prezydenta Chorzowa ds. społecznych, obiecał, że sprawa tego typu placówek będzie rozwiązana.
Czytaj też: 13. sesja Rady Miasta
Licea uzupełniające dla dorosłych, licea wieczorowe, zaoczne, technika...Do tego bogaty wybór specjalizacji. A co najważniejsze, nauka w policealnych szkołach z uprawnieniami szkoły publicznej jest bezpłatna. W naszym mieście z powodzeniem działa kilka tego typu placówek, sieci znanych w całym kraju. Dobrze mają się też szkoły mniejsze o zasięgu regionalnym lub lokalnym.
Niemal każda z placówek chwali się profesjonalną, wykwalifikowaną kadrą, niektóre wspominają jeszcze o dobrych wynikach z egzaminów maturalnych. Jednak, zdaniem władz miasta, standardy kształcenia w tych placówkach pozostawiają wiele do życzenia. - Wyniki tych szkół są fatalne – przyznaje Wiesław Ciężkowski. - Średnio na siedmiu abiturientów do egzaminu maturalnego przystępują dwie osoby, z tego z powodzeniem zdaje go jedna - dodaje.
Ponadgimnazjalne szkoły korzystają z subwencji oświatowej. W tym roku do tego typu placówek trafi ponad 22 mln zł. - Przeważnie miasto jeszcze do tego dopłaca – mówi Wiesław Ciężkowski.
W przypadku tego typu szkół nie można zaplanować subwencji stałej. Placówki te mogą bowiem co każdy miesiąc korygować ilość swoich uczniów. Z reguły jest to tendencja rosnąca. A miasto musi wypłacać pieniądze na bieżąco. Dla przykładu, jedna z sieci ogólnopolskich szkół policealnych starając się o subwencję wskazała chęć przyjęcia 1800 uczniów. - Wierzyć mi się w to nie chce – nie ukrywa zdenerwowania zastępca prezydenta. - Miasto musi przeznaczać ogromne pieniądze na szkoły kompletnie niewydolne – dodaje.
To według zapowiedzi Wiesława Ciężkowskiego ma się wkrótce zmienić. - Dyrektorzy publicznych placówek oświatowych, którzy mają podpisane umowy na wynajem pomieszczeń z podmiotami prowadzącymi szkoły niepubliczne, nie będą tych umów przedłużać. Zastępca prezydenta zaznacza, że jest za pozostawieniem w naszym mieście tylko szkół najlepszych. Po zastanowieniu przyznaje, że obecnie w Chorzowie jest tylko jedna taka placówka. - Kształci efektywnie. Jej absolwenci nie mają problemu ze znalezieniem pracy – dodaje.
Czytaj też: 13. sesja Rady Miasta
Licea uzupełniające dla dorosłych, licea wieczorowe, zaoczne, technika...Do tego bogaty wybór specjalizacji. A co najważniejsze, nauka w policealnych szkołach z uprawnieniami szkoły publicznej jest bezpłatna. W naszym mieście z powodzeniem działa kilka tego typu placówek, sieci znanych w całym kraju. Dobrze mają się też szkoły mniejsze o zasięgu regionalnym lub lokalnym.
Niemal każda z placówek chwali się profesjonalną, wykwalifikowaną kadrą, niektóre wspominają jeszcze o dobrych wynikach z egzaminów maturalnych. Jednak, zdaniem władz miasta, standardy kształcenia w tych placówkach pozostawiają wiele do życzenia. - Wyniki tych szkół są fatalne – przyznaje Wiesław Ciężkowski. - Średnio na siedmiu abiturientów do egzaminu maturalnego przystępują dwie osoby, z tego z powodzeniem zdaje go jedna - dodaje.
Ponadgimnazjalne szkoły korzystają z subwencji oświatowej. W tym roku do tego typu placówek trafi ponad 22 mln zł. - Przeważnie miasto jeszcze do tego dopłaca – mówi Wiesław Ciężkowski.
W przypadku tego typu szkół nie można zaplanować subwencji stałej. Placówki te mogą bowiem co każdy miesiąc korygować ilość swoich uczniów. Z reguły jest to tendencja rosnąca. A miasto musi wypłacać pieniądze na bieżąco. Dla przykładu, jedna z sieci ogólnopolskich szkół policealnych starając się o subwencję wskazała chęć przyjęcia 1800 uczniów. - Wierzyć mi się w to nie chce – nie ukrywa zdenerwowania zastępca prezydenta. - Miasto musi przeznaczać ogromne pieniądze na szkoły kompletnie niewydolne – dodaje.
To według zapowiedzi Wiesława Ciężkowskiego ma się wkrótce zmienić. - Dyrektorzy publicznych placówek oświatowych, którzy mają podpisane umowy na wynajem pomieszczeń z podmiotami prowadzącymi szkoły niepubliczne, nie będą tych umów przedłużać. Zastępca prezydenta zaznacza, że jest za pozostawieniem w naszym mieście tylko szkół najlepszych. Po zastanowieniu przyznaje, że obecnie w Chorzowie jest tylko jedna taka placówka. - Kształci efektywnie. Jej absolwenci nie mają problemu ze znalezieniem pracy – dodaje.
wojz
Reklama:



Grzegorz Krzak
Stefan Sierotnik
Dyskusja:
~
2011-11-23 19:37:48
To samo dotyczy niepublicznych żłobków i przedszkoli.
~nono
2011-11-23 20:38:08
Niestety, to że miasto nie zezwoli swoim placówkom oświatowym na zawieranie umów z niepublicznymi szkołami, nie rozwiązuje jeszcze problemu. Przecież nikt nie zabroni tym "szkołom" prowadzić działalności w prywatnych budynkach...
~jo
2011-11-23 22:41:47
Zakaz będzie głupotoą. Każda szkoła zarabia na wynajmnie pomieszczeń dla szkół.
~Emerytowany nauczyciel
2011-11-24 12:14:41
Istotną kwestią jest fakt, że zapisanych jest kilkakrotnie więcej "uczniów" niż przychodzi na zajęcia. Kiedyś szkoły takie były przechowalnią dla dekowników (co jeszcze można zrozumieć), ale jaki jest dziś cel utrzymywania z pieniędzy podatników tych pseudouczelni? Popieram działania Pana Ciężkowskiego.