SERWISY:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI
NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
Świętość opisana
Chorzowianin 2011-03-30
1 maja br. Jan Paweł II, "papież z dalekiego kraju", będzie błogosławionym. Sięgnij po powieść Pawła Zuchniewicza opisującą niezwykły pontyfikat.
Nie sposób zliczyć wszystkie książki, które ukazały się dotąd o Janie Pawle II. Pod różnymi szerokościami geograficznymi i w wielu językach wydawano je niemal od początku pontyfikatu „papieża z dalekiego kraju”. Publikacji nie zaprzestano po jego śmierci, a niesłabnącemu zainteresowaniu osobą i znaczeniem Jana Pawła II we współczesnych dziejach świata sprzyjał, rozpoczęty wkrótce po pamiętnym 2 kwietnia 2005 roku proces beatyfikacyjny papieża, który właśnie dobiegł końca.
W Polsce autorem licznych popularnych publikacji książkowych poświęconych papieżowi jest Paweł Zuchniewicz. W krakowskim SIW Znak wydał dwutomową powieść o Janie Pawle II. Druga część ukazała się niedawno.To historia pontyfikatu opowiedziana z perspektywy ludzi, którzy spotkali się z papieżem w różnych okolicznościach. Wstęp stanowi scena, w której umierający prezydent Włoch Sandro Pertini wspomina swoją przyjaźń z Ojcem Świętym. Wspólny wyjazd na narty, rozmowy i spotkania, słowa otuchy... I ten dzień – 13 maja 1981 roku, kiedy czekał na korytarzu polikliniki Gemelli na wieści o stanie papieża po zamachu na jego życie.
Sandro Pertini umarł 24 lutego 1990 roku. I to ta data otwiera opowieść Pawła Zuchniewicza. Potem jest „Kilka dni później”. Jan Paweł II dowiaduje się od swojego lekarza, doktora Renato Buzzonettiego, iż istnieje prawdopodobieństwo, że rozwija się u niego choroba Parkinsona. Przyjmuje tę wiadomość ze spokojem. Pyta o perspektywy, możliwości leczenia, szybkość postępowania choroby... I działa.
W kwietniu 1990 roku papież jest już w Pradze. Tutaj patrzymy na niego oczami prezydenta Vaclava Havla i prymasa Frantiska Tomaska, a także oczami księdza Oto Madra, który w socjalistycznej Czechosłowacji doświadczył bolesnych prześladowań, jak inni kapłani.
Jan Paweł II jest oczywiście głównym bohaterem tej książki, ale perspektywa, którą przyjął Paweł Zuchniewicz sprawia, że żadna z osób, które pojawiają się na jej kartach nie jest nieistotna. I nie jest ważne, czy to prezydent Stanów Zjednoczonych, watykański Sekretarz Stanu czy portugalska dziennikarka. Członkowie zwyczajnej polskiej rolniczej rodziny, których papież odwiedził w ich domu podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1999 roku, czy mały francuski chłopiec, któremu podczas Światowych Dni Młodzieży w Paryżu ojciec tłumaczy fenomen Jana Pawła II i opowiada własne z nim spotkanie sprzed lat...
Wielu ludzi tak właśnie na lata zapamiętało swoje spotkania z papieżem: nawet gdy mówił do tłumu miało się wrażenie, że mówi do każdego z osobna, że każdy jest tak samo istotny, zaś podczas krótkich spotkań twarzą w twarz nigdy nie okazał zniecierpliwienia, nawet gdy chodziło o sprawy ważne tylko dla osoby, która właśnie przed nim stoi i jej najbliższych...
Paweł Zuchniewicz oddaje w swej powieści tę atmosferę, kreśląc sylwetkę Jana Pawła II na tle indywidualnych i masowych spotkań, i na tle przełomowych wydarzeń czasu, który jego opowieść obejmuje. Jesteśmy z papieżem i jego otoczeniem od 24 lutego 1990 do 2 kwietnia 2005 roku.
W powieściowej formule, wartką narracją Paweł Zuchniewicz spisał kolejne świadectwo świętości Jana Pawła II. Czas oczekiwania na uroczystość beatyfikacji polskiego papieża, na dzień 1 maja 2011 roku, wydaje się więc być idealny na lekturę książki. Choć w wielu miejscach opisuje zdarzenia rozgrywające się na naszych oczach, potrafi poruszyć i rozbudzić wspomnienia z obecności Jana Pawła II wśród nas. Choćby tak krótkiej i niespodziewanej, jak wizyta w Gliwicach 17 czerwca 1999 roku...
KrzyK
Reklama:
