Świetne 10 minut. Reszta do poprawki

Chorzowianin 2018-10-07 | Komentarzy: 0
Gdy po 10 minutach szczypiornistki KPR Ruch prowadziły w Lubinie 7:3, zapachniało sensacją. To jednak były miłe złego początki. W kolejnych 50 minutach chorzowianki zdobyły zaledwie siedem bramek. Zmarnowały wszystkie pięć rzutów karnych.
Świetne 10 minut. Reszta do poprawki

Natalia Doktorczyk rzuciła w meczu w Lubinie cztery bramki | Fot. Marcin Bulanda

- Zawsze potrafiliśmy nawiązać walkę z Zagłębiem, z takim samym nastawieniem jedziemy w sobotę. Lubin to bardzo fajne miejsce, nam się tam bardzo dobrze gra: super hala, świetni kibice, fajna atmosfera, profesjonalny klub, bardzo dobra oprawa spotkania. Trzeba tam wyjść uśmiechem na twarzy i starać się pokazać swoje umiejętności - mówił przed wyjazdowym spotkaniem z wiceliderem PGNiG Superligi Jarosław Knopik, trener "Niebieskich".

W ubiegłym sezonie jego zespół toczył wyrównane boje z faworyzowanym lubiniankami. W Chorzowie przegrał zaledwie jedną bramką, w rewanżu 22:26. Początek sobotniego meczu wskazywał na to, że będzie podobnie.

Po golach Aleksandry Sójki i Natalii Doktorczyk nasz zespół prowadził 2:0. Koncertowo "Niebieskie" rozegrały fragment między 6. a 10. minutą. Rzuciły cztery gole bez odpowiedzi! Trzykrotnie bramkarkę z Lubina pokonywała Doktorczyk, a raz Sójka. Po 10 minutach Ruch prowadził z Zagłębiem 7:3 i zapachniało sensacją.

Niestety od tego momentu drużyna Bożeny Karkut wzięła się do roboty. Sześć minut później było już 8:7 dla Zagłębia. Ruch przestał trafiać. Nie udawało się z akcji, nie udawało się także z karnych. Magdalena Drażyk (powracająca do składu po kontuzji), Viktoria Tyszczak i ponownie Drażyk - trzy rzuty karne w I połowi zostały zmarnowane.

Fatalny przestój Ruchu trwał 20 minut. Dopiero krótko przed zejściem do szatni na przerwę Drażyk zdobyła bramkę nr 8 dla Ruchu. Zagłębie miało na koncie 14 goli.

Druga połowa była już pozbawiona emocji. Wicemistrzynie Polski w 40. minucie miały już 11 bramek przewagi (20:9) i jeszcze zdołały ją powiększyć. Zagłębie wygrało 30:14, a "Niebieskie" nie potrafiły przełamać się, rzucając z siedmiu metrów. W II odsłonie rzuty karne zmarnowały: Tyszczak oraz Klaudia Grabińska. Bilans - 5 karnych, 0 goli - musi budzić niepokój.

W następnej kolejce chorzowianki (9. miejsce w tabeli) podejmą KPR Jelenia Góra (11.), który nie zdobył jeszcze żadnego punktu w tym sezonie. Jeleniogórzanki były bliskie przerwania złej serii w sobotnim meczu w Karpaczu ze Startem Elbląg. Prowadziły do przerwy 19:12, ale ostatecznie przegrały 29:30.

5. kolejka PGNiG Superligi
Zagłębie Lubin - KPR Ruch Chorzów 30:14 (14:8)
Zagłębie:
Wąż, Maliczkiewicz - Grzyb 2, Mączka, Hartman 1, Trawczyńska 2, Buklarewicz 1, Wasiak, Górna 7, Rosińska 3, Ważna, Matieli 2, Jochymek 2, Belmas 5, Pielesz 2, Milojević 3.
KPR Ruch: Chojnacka, Kuszka - Drażyk 1, Polańska, Masłowska, Tyszczak, Piotrkowska 1, Doktorczyk 4, Nimsz, Kiel 1, Lipok, Sójka 4, Grabińska 2, Stokowiec 1.

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.