Spadek nieuchronny. Niebiescy przegrali w Częstochowie

Chorzowianin 2018-05-09 | Komentarzy: 0
Fatalna seria chorzowskiego Ruchu nie ma końca. Przegrana w Częstochowie była trzecią z rzędu, szóstą w tym roku i już siedemnastą w sezonie. W najbliższy weekend "Niebiescy" mogą się pożegnać z I ligą.
Spadek nieuchronny. Niebiescy przegrali w Częstochowie

Fot. Marcin Bulanda

Już po przegranej z Puszczą Niepołomice 0:2 sytuacja Ruchu stała się niemal beznadziejna. Zespół Dariusza Fornalaka tracił do piętnastego Górnika Łęczna (drużyna z miejsca barażowego) aż dziewięć punktów.

W kibicach tliła się jednak nadzieja. - Dopóki piłka w grze - powtarzali. Mieli nadzieję na przełamanie "Niebieskich" w Częstochowie, w spotkaniu z Rakowem. Poza kadrą na ten mecz znaleźli się Miłosz Przybecki i Marcin Kowalczyk, obaj doznali kontuzji. Nie było także Kamila Słomy. Dariusz Fornalak na środku obrony wystawił Bartłomieja Kulejewskiego.

Niestety w spotkaniu z Rakowem chorzowianie długo nie zachowali czystego konta. W 5. minucie gospodarze wykonywali rzut rożny, po krótkim rozegraniu centrował Dariusz Formella, a Artiom Rachmanow wygrał pojedynek z Kulejewskim. Po pierwszym strzale Białorusina piłka odbiła się od poprzeczki, ale dobitka była już skuteczna.

Prowadzenie Rakowa podwyższył inny obcokrajowiec. Portugalczyk Jose Embalo dostał prostopadłe podanie, a następnie strzałem w krótki róg pokonał Nikołaja Bankowa.

W II połowie Formella mógł trafić na 3:0, ale uderzył w poprzeczkę. Później Ruch spisywał się nieco lepiej, mimo że średnia wieku składu konsekwentnie spadała. Na boisko weszli Patryk Sikora i Dominik Małkowski. Dla tego drugiego był to debiut w Ruchu w lidze.

W 77. minucie Jakub Kowalski ograł rywala na prawej stronie, przy linii końcowej boiska. Dośrodkował, Mateusz Majewski nie trafił czysto w piłkę, ale Mateusz Hołownia uderzeniem z woleja zdobył bramkę honorową dla Ruchu.

- Nasza młodzież, zwłaszcza w drugiej połowie, pokazała, że jest jakieś światełko dla nas, jakiś punkt zaczepienia - mówił po meczu Dariusz Fornalak.

Ruch traci do piętnastego Górnika Łeczna (w środę zremisował 1:1 w Siedlcach) już 10 punktów. Do końca pozostały tylko cztery kolejki. Nie można więc wykluczyć, że "Niebiescy" spadną do II ligi już w najbliższy weekend.

W sobotę, 12 maja, Ruch zagra na Cichej z GKS-em Katowice. Początek o godz. 17.45.

30. kolejka Nice I Ligi
Raków Częstochowa - Ruch Chorzów 2:1 (2:0)
Bramki:
Rachmanow (5), Embalo (22) - Hołownia (77).
Żółta kartka Góra.
Sędziował Tomasz Marciniak (Płock). Widzów 2579.
Raków: Lis - Mondek, Rachmanow, Niewulis, Góra, Malinowski - Szczepański (84. Łabojko), Sapała, Figiel, Formella (66. Tomalski) - Embalo (76. Czerkas).
Ruch: Bankow - Komarnicki, Kulejewski, Marković (63. Sikora), Hołownia - Kowalski, Trojak (66. Małkowski), Urbańczykl, Bogusz (74. Walski), Mello - Majewski.

(m)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.