Ruch zremisował u lidera! Piech uratował punkt

Chorzowianin 2012-02-18 | Komentarzy: 1
Lider tabeli szturmował w I połowie bramkę chorzowian, ale bramkę strzelił ze spalonego. Na szczęście to nie załamało "Niebieskich". Po przerwie byli lepsi i wyrównali.
Ruch zremisował u lidera! Piech uratował punkt Gol Arkadiusza Piecha zapewnił Niebieskim cenny punkt | Fot. Paweł Mikołajczyk
Po 69 dniach zimowej przerwy na ligowe boiska wrócili piłkarze Ruchu. Drużyna Waldemara Fornalika zagrała dziś w "jaskini lwa" - u lidera rozgrywek, wrocławskiego Śląska. Nastroje w chorzowskiej ekipie były bardzo bojowe, trener i piłkarze obiecywali, że postarają się o zdobycz punktową.

W pierwszym kwadransie "Niebiescy" sprawiali korzystne wrażenie. Arkadiusz Piech w 5. minucie sprawdził Mariana Kelemena, uderzając zza pola karnego. Potem znów Piech podał piłkę do Macieja Jankowskiego, a gdy ten zbliżał się do linii "16", został podcięty przez Jarosława Fojuta. Piech domagał się czerwonej kartki dla obrońcy Śląska, ale... sam zobaczył żółty kartonik (za protesty). Podobnie jak faulujący zawodnik. Z rzutu wolnego bardzo niecelnie uderzył Łukasz Janoszka.

Później inicjatywę przejęli gospodarze. Brakowało im jednak skuteczności. Piłka mijała bramkę Michala Peskovicia: po wolnym Sebastiana Mili, główce Cristiana Omara Diaza i woleju Dalibora Stevanovicia.

Napór Śląska trwał i w końcu przyniósł gospodarzom bramkę. Niestety... był to gol z ewidentnego spalonego! Po dośrodkowaniu Przemysława Kaźmierczaka za linią obrońców Ruchu był Mateusz Cetnarski. Asystent arbitra nie podniósł jednak chorągiewki.

Piłka trafiła do Mili, ten skiksował, a Cetnarski z bliska pokonał Peskovicia. Gabor Straka na próżno protestował, długo trzymając rękę w górze. Sędzia bramkę uznał.

Zobacz trafienie dla Śląska

- Co mogę powiedzieć, puścił grę - żałował w przerwie, przed kamerą Canal Plus, Arkadiusz Piech. - Na drugą połowę wyjdziemy z większym zębem - dodał.

Jakby mało było nieszczęść, Ruch jeszcze przed przerwą stracił Marcina Malinowskiego, który w 35. minucie zszedł z kontuzją.

Po przerwie chorzowianie starali się doprowadzić do wyrównania. Byli zespołem lepszym i szybko przyszły tego efekty. Strzelali: Janoszka i Piech, piłkę za każdym razem łapał bramkarz wrocławian. Ale w 77. minucie Kelemen był już bezradny. Po świetnym dośrodkowaniu Straki z rzutu wolnego do piłki dopadł Piech. Umieścił piłkę tuż przy słupku. 1:1!

Zobacz bramkę Piecha

Piech musiał kilka minut później opuścić boisko, prawdopodobnie także z powodu urazu.

W końcówce oba zespoły stworzyły po jednej dobrej okazji: strzał Diaza w świetnym stylu obronił Pesković, za moment Janoszka - choć miał sporo czasu na przyjęcie piłki - uderzył obok słupka. Ruch w pełni zasłużenie wywiózł punkt z boiska lidera ligi! - Przyjmujemy go jako dobry wynik - podsumował kapitan Rafał Grodzicki.

Kolejnych "oczek" w 2012 roku "Niebiescy" poszukają w najbliższy piątek (24.02.). O godz. 20.30 podejmą poznańskiego Lecha.

18. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 1:1 (1:0)
Bramki:
Cetnarski (30) - Piech (77).
Żółte kartki: Fojut, Mraz, Kaźmierczak, Celeban - Piech, Grodzicki, Burliga.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Śląsk: Kelemen - Celeban, Fojut, Pietrasiak, Mraz - Cetnarski (84. Madej), Elsner (69. Sztylka), Kaźmierczak, Stevanović (84. Ćwielong), Mila - Diaz.
Ruch: Pesković - Djokić, Stawarczyk, Grodzicki, Burliga - Grzyb (75. Smektała), Malinowski (35. Lisowski), Straka, Janoszka - Jankowski, Piech (85. Abbott).
(fab)

Reklama:

Dyskusja:

~dariusz Olejniczak

2012-02-18 23:31:25

Brawo RUCH! RUCH to Chorzów! Na początek remis u mistrza to się zawsze liczy.