Różne oblicza marchewki i dynia. Oni mają talent!

Chorzowianin 2017-11-08 | Komentarzy: 0
Najlepsi kucharze, cukiernicy i kelnerzy z Zespołu Szkół Gastronomiczno – Usługowych w Chorzowie zmierzyli się wczoraj w kolejnej edycji konkursu „Masz talent”. Najlepszym daniem okazał się krem z dyni, wśród deserów królowała zaś marchewka.
Różne oblicza marchewki i dynia. Oni mają talent!

Każdy z uczestników miał trzy godziny na przygotowanie konkursowego dania. | fot. pat

Gdyby ktoś wczoraj odwiedził chorzowski gastronomik, mógłby pomyśleć, że kręci się tu kolejny odcinek kulinarnego talent show. Siedemnaście stanowisk, profesjonalne jury, a przede wszystkim kapitalne potrawy sprawiły, że tegoroczne zmagania z pewnością przejdą do historii szkoły.

Konkurs podzielony był na trzy części – kucharską, kelnerską i cukierniczą. W każdej z kategorii uczestnicy mieli trzy godziny na przygotowanie swojego dania lub, w przypadku kelnerów, nakrycia stołu. Dodatkowo, przyszli szefowie sali mierzyli się w serwowaniu zup i dodatków.

– Konkurs ma rozbudzić w uczniach pasję. Nie wszyscy wybrali tę szkołę z przekonania, niektórych namówili rodzice, inni szukają po prostu zawodu. Naszym zadaniem jest połączyć zawód z pasją, tak by lubili to, co robią i robili to, co lubią, a dzisiaj mają też okazję do konfrontacji z fachowcami, praktykami, którzy mają trochę inne podejście niż my – tłumaczy Jadwiga Wątroba, nauczyciel przedmiotów zawodowych w ZSGU.

Kucharzy i cukierników oceniała znawczyni kuchni śląskiej, autorka niezliczonych wydań książki „Śląska kucharka doskonała”, Elżbieta Łabońska oraz doceniani, nie tylko w Polsce szefowie kuchni, którzy pierwsze kroki w kuchni stawiali właśnie w budynku przy Katowickiej. Jarosław Śliwka i Patryk Krysta, którzy mimo napiętego grafiku, znaleźli czas, by odwiedzić swoją byłą szkołę, podkreślali, że konkursowe dania, spokojnie mogłyby znaleźć się w menu niejednej restauracji.

– Jestem pod olbrzymim wrażeniem poziomu uczestników. Najbardziej zaskoczyli mnie cukiernicy. Kiedy ja chodziłem do szkoły, było takie powiedzenie, trochę krzywdzące, że cukiernik to kucharz, któremu nie wyszło. Dziś to jest ekstraklasa i wierzę, że laureaci dzisiejszego konkursu będą do niej należeć – komentował Patryk Krysta, juror konkurencji kulinarnych, twórca i animator społeczności Gastronomia Śląsk.

Najlepszą cukierniczką okazała się Julia Ebert, która przygotowała deser marchewkowy, nawiązujący do obecnych trendów.

– Ciasto i różne oblicza marchewki, taki miałam pomysł. Kompozycyjnie, miało być dużo różnych smaków, tekstur, była też czekolada gorzka z miętą, biała z chilli, granat i galaretka cytrynowa – opisuje Julia, która nie od razu zachwyciła jurorów – Za pierwszym razem poszło mi bardzo kiepsko. Mnie wydawało się, że jest nieźle, jednak na tle reszty odstawałam. Bardzo mnie to zmotywowało i dzisiaj mogę cieszyć się z wygranej – opowiada

Wśród kucharzy bezkonkurencyjny okazał się Szymon Szejn, który postanowił wykorzystać w swoim daniu dary jesieni i przygotował krem z dyni.

– Dynia kojarzy się w zasadzie tylko z lampionami na Halloween. Chciałem jakoś przełamać ten stereotyp, tym bardziej, że zaczął się teraz sezon na te warzywa, stąd pomysł na moją potrawę.

Równolegle do zmagań kucharzy i cukierników, swoje umiejętności prezentowali kelnerzy. Każdy z nich przygotowywał stół według własnej inwencji, a potem serwował zupę z wylosowanym przez siebie dodatkiem.

– Każdy miał jakiś pomysł na swoje stanowisko. Nie zawsze koncepcja zgadzała się z techniką obsługi, co potem uwzględnialiśmy w ocenie, jednak docenialiśmy chęci i zaangażowanie, bo jeśli ktoś jest dopiero na początku swojej przygody, a już chce robić więcej, to tylko się chwali –  podsumował Mirosław Mataniak, juror konkurencji kelnerskiej, menedżer Restauracji Łania w Parku Śląskim.

Uczestnicy zaskakiwali kreatywnością. Na konkursowej sali pojawił się m. in. stół japoński, fotograficzny z talerzami w ramie, czy komputerowy, na którym wśród sztućców i talerzy można było znaleźć rozsypane klawisze z klawiatury. Jednak największe uznanie zdobył stół w stylu nowoczesnym.

– Wszystko dopasowywałam pod modernistyczny klimat. Wykorzystałam krzywe talerze, nietypowe kolory, sztućce, to wszystko nadało mojemu stanowisku charakteru – tłumaczy Agnieszka Polich, laureatka konkurencji kelnerskiej.

 

pat

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.