Po wyjściu z szatni zabrakło koncentracji. Ruch zaczął od 0:1

Chorzowianin 2017-07-28 | Komentarzy: 0
O porażce chorzowian w wyjazdowym meczu w Mielcu ze Stalą zadecydował moment nieuwagi na początku II połowy. Później Libor Hrdlicka obronił rzut karny, a 17-letni Artur Balicki miał doskonałą okazję do wyrównania.
Po wyjściu z szatni zabrakło koncentracji. Ruch zaczął od 0:1

Fot. Marcin Bulanda

Krzysztof Warzycha powrócił w piątek na stadion, "z którego" wyjeżdżał do Grecji. To bowiem w Mielcu "Gucio" rozegrał ostatni mecz w Ruchu w Ekstraklasie przed transferem do Panathinaikosu Ateny (przegrany przez "Niebieskich" 0:1). - Mam nadzieję, że dziś będzie lepszy dla nas rezultat - powiedział w rozmowie z reporterem Polsatu Sport.

Inauguracja I ligi stanowiła dla Ruchu wielką niewiadomą. Klub wystartował z pięcioma minusowymi punktami, oprócz tego wciąż nie może zatwierdzić do gry nowych piłkarzy, dlatego w meczu ze Stalą Warzycha postawił m.in. na dwóch młodych obrońców - Gracjana Komarnickiego (rocznik 1997) i Kacpra Czajkowskiego (1998). W roli lewoskrzydłowego wystąpił Kamil Słoma (1998).

Największe obawy dotyczyły postawy linii defensywy. Nie krył tego sam Warzycha. - Obrona nam się rozpadła - mówił. Jednak ci, na których postawił w piątek (oprócz Komarnickiego i Czajkowskiego w tej formacji grali Miłosz Trojak i Adam Pazio), spisywała się początkowo - poza nielicznymi błędami - solidnie.

Stal uważana była za faworyta, ale w I połowie tego nie potwierdziła. Za to Ruch walczył dzielnie, widać było zaangażowanie piłkarzy. Jako pierwszy groźnie zaatakował ten, który przejął latem koszulkę z numerem 10 po Patryku Lipskim. Bartosz Nowak minął dwóch rywali, uderzył, ale w sam środek bramki strzeżonej przez 17-letniego Radosława Majeckiego.

W odpowiedzi główkował Krzysztof Kiercz, jednak był to zbyt słaby strzał, by zagrozić Liborowi Hrdlicce. - Hej Niebiescy, ole! - słychać było doping kibiców Ruchu, którzy pojawili się w Mielcu (klub z Cichej ma zakaz organizowania wyjazdów do końca roku, ale fani znaleźli sposób, by obejrzeć to spotkanie).

W 23. minucie z okolicy narożnika pola karnego mocno uderzył Maciej Urbańczyk, który od tego sezonu jest kapitanem Ruchu. Majecki z trudem wybił piłkę na rzut rożny. Za chwilę zrobiło się groźnie pod bramką gości. Pazio został ograny przez Łukasza Wrońskiego, a następnie Waldemar Gancarczyk usiłował zaskoczyć Hrdlickę. Posłał jednak piłkę w boczną siatkę.

- Pierwsza połowa była solidna, ale musimy sami się przypilnować, by poziom koncentracji w drugiej połowie był taki sam albo i większy - podkreślał w przerwie Urbańczyk.

Obawy kapitana "Niebieskich" okazały się uzasadnione. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy - po niespełna 10 sekundach od pierwszego gwizdka - chorzowianie popełnili błąd i Stal objęła prowadzenie. Po dalekim podaniu Djermanović wygrał pojedynek z Czajkowskim, zgrał piłkę do Wrońskiego, a ten uprzedził Trojaka i skierował piłkę w sam róg.

Gospodarze nie chcieli spocząć na laurach. Bernhardt nieznacznie pomylił się z rzutu wolnego, a za moment w bramkę nie trafił Djermanović. W 63. minucie mielczanie mieli idealną okazję do podwyższenia prowadzenia. Po faulu Trojaka rzut karny wykonywał Krystian Getinger. Świetnie jednak spisał się Hrdlicka, który wyczuł intencje strzelca i złapał futbolówkę.

Krzysztof Warzycha dokonał dwóch zmian. Łukasz Siedlik zmienił Słomę, zaś Artur Balicki zastąpił Araka. Niewiele brakowało, by 17-letni napastnik zaliczył "wejście smoka". Obrońcy gospodarzy się zagapili, prawą stroną uciekł im Miłosz Przybecki, który idealnie dograł piłkę do Balickiego. Debiutant w barwach Ruchu uderzył jednak niedokładnie i Majecki skutecznie interweniował.

Później to Balicki szukał w polu karnym Przybeckiego, a w doliczonym czasie gry Pazio przestrzelił z 16 metrów. Nie udało się jednak doprowadzić do wyrównania. Ruch rozpoczął sezon od minimalnej porażki w Mielcu.

- Wszyscy skazywali nas na pożarcie, myśleli, że wyjdziemy juniorami i będziemy przegrywać. Pokazaliśmy, że mamy dobrą młodzież i myślę, że to zaprocentuje. Jeszcze dojdą zawodnicy, którzy nie mogą grać z powodu zakazu. To będzie niezła drużyna - powiedział po meczu Miłosz Przybecki.

Za tydzień (4.08., godz. 20.45) "Niebiescy" zagrają u siebie z Chrobrym Głogów. Tym razem kibicom pozostaje transmisja telewizyjna w Polsacie Sport, bo mecz odbędzie się bez udziału publiczności (to kara za incydenty podczas ostatniego spotkania w Ekstraklasie na Cichej - z Górnikiem Łęczna).

1. kolejka Nice I ligi
Stal Mielec - Ruch Chorzów 1:0 (0:0)
Bramki:
Wroński (46).
Żółte kartki: Słoma - Getinger.
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa).
Stal: Majecki - Sadzawicki, Kiercz, Granczow, Getinger - Cholewiak, Marciniec, Bernhardt (54. Lech) - Wroński (84. Buczek), Djermanović (72. Banaszewski), W. Gancarczyk.
Ruch: Hrdlicka - Komarnicki, Czajkowski, Trojak, Pazio - Przybecki, Ubrańczyk, Nowak, Walski (87. Starzyński), Słoma (68. Siedlik) - Arak (68. Balicki).

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.