Piłkarki Ruchu wracają do gry. Na trybunach wojna na doping!

Chorzowianin 2019-01-04 | Komentarzy: 0
Do Chorzowa przyjeżdża wicelider PGNiG Superligi, Energa AZS Koszalin. Z zespołem tym "Niebieskie" nie wygrały od... stycznia 2014 r. W sprawieniu niespodzianki mają pomóc kibice piłkarskiego Ruchu, w tym grupa młodych fanów, którzy robią furorę podczas spotkań na stadionie przy Cichej.
Piłkarki Ruchu wracają do gry. Na trybunach wojna na doping!

Tak z ostatniego zwycięstwa Ruchu (w listopadzie ub. roku z Kościerzyną) cieszyła się Katarzyna Masłowska | Fot. Marcin Bulanda

Przerwa w rozgrywkach PGNiG Superligi wreszcie dobiegła końca. Zespoły przez półtora miesiąca szlifowały formę na drugą część rundy zasadniczej, a następnie decydujące boje o mistrzostwo i utrzymanie. Ruch po pierwszej części zajmuje bezpieczne 10. miejsce, z sześciopunktową przewagą nad ostatnim w tabeli zespołem z Kościerzyny.

Na inaugurację rundy rewanżowej "Niebieskie" podejmą w sobotni wieczór (godz. 19.00, hala MORiS przy ul. Dąbrowskiego) jedną z najsilniejszych ekip w stawce - Energę AZS Koszalin. Rywalki zajmują drugie miejsce w tabeli. Odniosły osiem zwycięstw, przegrały tylko dwa razy na wyjeździe - w Lublinie z MKS-em Perłą (ale dopiero po rzutach karnych) i w Lubinie z liderem Zagłębiem.

To drużyna, która Ruchowi w najnowszej historii wybitnie nie leży. Po raz ostatni chorzowianki pokonały Koszalin prawie pięć lat temu, 26 stycznia 2014 r. (28:25). - Jeśli będzie walka, wszystko jest możliwe. To prawda, że dawno z tym zespołem nie wygraliśmy, ale na początku sezonu postawiliśmy mu trudne warunki, i to w Koszalinie - przypomina w rozmowie z "Chorzowianinem" wiceprezes KPR Ruch Krzysztof Zioło.

Mowa o spotkaniu z 1 września, w którym chorzowianki zaprezentowały się z dobrej strony. Na osiem minut przed końcem przegrywały różnicą trzech goli, ostatecznie uległy faworyzowanym akademiczkom 25:30.

W sprawieniu niespodzianki w sobotnim meczu pomóc szczypiornistkom mają kibice piłkarskiego Ruchu, w tym "Niebieskie Bajtle", czyli najmłodsi fani, którzy głośno dopingują zespół z Cichej z sektora rodzinnego.

- Porozumieliśmy się z Szymonem Michałkiem, który prowadzi doping grupy dzieci. Fajnie to wygląda na Cichej, chcielibyśmy mieć także taki sektor rodzinny w naszej hali. Jesteśmy w końcu jednym Ruchem - podkreśla Krzysztof Zioło.

Szymon Michałek, w kręgach kibicowskich znany jako "Simon", zapowiada gorącą atmosferę na meczu Ruch - Energa AZS. "Wracamy do życia mocnym uderzeniem po Świętach i Nowym Roku! Jaki jest plan kibicowski na ten mecz? Stworzymy sektor rodzinny, tak jak ma to miejsce na meczach piłki nożnej i będziemy prowadzili "wojnę" na doping z Ultrasami z grupy Ultras Niebiescy, którzy zajmą miejsce po przeciwnej stronie hali. Trwa przerwa w rozgrywkach piłkarzy Ruchu Chorzów, jest zima, więc mamy świetną okazję, żeby pod dachem hali zaprezentować nasze niebieskie koszulki Sektora Rodzinnego i wesprzeć również Ruch Chorzów" - informuje Szymon Michałek na swojej stronie (Stadion dla Ruchu - Cicha6.com) na Facebooku.

Drużyna Krzysztofa Przybylskiego przystąpi do meczu z Koszalinem z jedną nową zawodniczką. To 19-letnia Katarzyna Czarnik, która sezon rozpoczęła w gdyńskiej Arce (zespół wycofał się z Superligi w listopadzie). Rozgrywająca została wypożyczona z macierzystego klubu - MTS-u Kwidzyn - do maja 2020 r.

W grudniu z urazem kręgosłupa borykała się liderka "Niebieskich" Magdalena Drażyk, ale po serii zabiegów problemy ustąpiły. - Magda jest w dobrej formie i gotowa do gry - informuje Krzysztof Zioło.

Nie zobaczymy więc jedynie piłkarek, które od dłuższego czasu bądź leczą kontuzje, bądź stopniowo wracają po formy po urazach - Joanny Rodak, Weroniki Rorat i Sylwii Szołtysek.

(fab)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.