Reklama: Partnerzy:

Niepodległość uczcili... stumetrowym ciastem

Chorzowianin 2018-10-05 | Komentarzy: 0
100 kg mąki, 1050 jajek, 40 litrów mleka. Tyle potrzeba, by stworzyć stumetrowe ciasto z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Uczniowie i nauczyciele z chorzowskiego "gastronomika" zamienili wczoraj ulicę Jagiellońską w patriotyczną cukiernię.
Niepodległość uczcili... stumetrowym ciastem

Rekordowym ciastem poczęstowani zostali mieszkańcy Chorzowa. | fot. Paweł Mikołaczyk

– Patriotyzm można pokazywać także robiąc to, co się lubi i umie najlepiej, więc świętujemy w sposób najbardziej dla naszej szkoły typowy – uśmiecha się Gabriela Ojciec, wicedyrektor Zespołu Szkół Gastronomiczno-Usługowych.

Stumetrowe ciasto powstawało kilka dni na szkolnych warsztatach. Dzięki firmie Selgros, która zasponsorowała produkty, powstało imponujące dzieło.

– Każdy z 320 kawałków był osobno składany, smarowany kremem zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Prace trwały od rana do nocy – opowiada Izabela Giersberg-Mataniak, nauczyciel zawodu w ZSGU.

– Zużyliśmy między innymi 1050 jajek, 100 kilogramów mąki, 32 litry oleju i 40 litrów mleka. Do pieca mieści się 16 babek, które pieką się przez 40 minut, jeśli dodamy do tego przygotowanie ciasta, bez kremu, przekładania i dekoracji, to wyjdzie nam 1400 minut na samo pieczenie! – dodaje Grażyna Tarasek, kierownik warsztatu szkolnego.

Rekordowym ciastem poczęstowani zostali mieszkańcy Chorzowa, którym spodobał się ten słodki sposób na uczczenie narodowego święta.

– Świetny pomysł. Tak powinno się świętować – chwali Krystyna Bąk, chorzowianka.

– Myślę, że tak łatwiej uczyć się historii, przez realizowanie pasji – dodaje Magadalena Glik

Podczas degustacji mieszkańcy mogli poznać biografię innego ojca niepodległości, także tej regionalnej, Wojciecha Korfantego. Dzięki uprzejmości Archiwum Państwowego na ulicy Jagielońskiej stanęła wystawa poświęcona życiu śląskiego działacza.

Swoje stoisko miała też akcja BohaterON, gdzie chorzowianie mogli napisać pocztówkę do powstańców, w tle przygrywały patriotyczne pieśni, a ze stołu spoglądał Józef Piłsudski.

– Nie wiem, czy Piłsudski lubił babkę, ale na pewno lubił tradycję, a nasze ciasto jest właśnie tradycyjnym polskim wypiekiem. Cieszę się, że nie tylko ciasto, ale i wystawa trafiły w gust chorzowian – mówi Adam Lisek, pomysłodawca, historyk ZSGU w Chorzowie.

pat

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.