Nie pozwolić na chaos i wreszcie wygrać u siebie

Chorzowianin 2018-04-07 | Komentarzy: 0
Od 7 stycznia piłkarki ręczne Ruchu Chorzów pozostają bez zwycięstwa we własnej hali. Mogą to zmienić w niedzielę (8.04., godz. 17), w spotkaniu z UKS PCM Kościerzyna. Obie ekipy ostatnio są "w gazie", wygrały po dwa mecze w grupie spadkowej. Emocje gwarantowane!
Nie pozwolić na chaos i wreszcie wygrać u siebie

Fragment spotkania Ruch - Kościerzyna w rundzie zasadniczej. Przy piłce Katarzyna Masłowska | Fot. Marcin Bulanda

Przez kilka sezonów spotkania wyjazdowe były zmorą szczypiornistek Ruchu. Bardzo rzadko z obcego terenu udało się przywieźć punkty. Ostatnio jednak "Niebieskie" odwróciły trend. Wygrały w Kielcach z Koroną, a następnie w Karpaczu z KPR-em Jelenia Góra. Dzięki temu awansowały na 9. miejsce w tabeli PGNiG Superligi.

Radość z dobrej postawy na wyjazdach miesza się jednak z niepokojem po ostatnich występach u siebie. Po raz ostatni w hali MORiS Ruch wygrał trzy miesiące temu - 7 stycznia z Piotrcovią. Później doznał pięciu porażek z rzędu.

- Powiedziałem dziewczynom, że bardzo mnie cieszy fakt, że odczarowaliśmy wreszcie wyjazdy. Nie chciałem jednak robić tego kosztem zwycięstw we własnej hali - rozpoczyna rozmowę z Chorzowianinem Jarosław Knopik, trener Ruchu. - Teraz musimy powrócić na zwycięskie tory na własnym parkiecie. Pokazać, że tutaj to my jesteśmy silni, tu nam wiele rzeczy wychodzi, gramy z pełnym zaangażowaniem i koncentracją, a zespoły, które przyjeżdżają do Chorzowa, mają mieć ogromny problem, żeby grać swoją piłkę. Chcemy odczarować tą halę i dedykować zwycięstwo naszym kibicom, którzy przychodzą na mecze i nas wspierają - dodaje.

Przełamania "Niebieskie" poszukają w niedzielnym spotkaniu z UKS PCM Kościerzyna. Rywalki plasują się na jedenastym (barażowym) miejscu w tabeli, Ruch jest dziewiąty, ale różnica między zespołami to zaledwie jeden punkt. Co ciekawe, Ruch i Kościerzyna są najlepszymi ekipami po dwóch kolejkach fazy "play out". Jako jedyne zdobyły po 6 punktów.

Kościerzynianki po słabym początku sezonu ostatnio wyraźnie się rozkręciły. Jarosław Knopik podkreśla, że to nie przypadek, lecz zaplanowane działanie klubu. - Dzieje się tak trzeci sezon z rzędu. Dwa lata temu Kościerzyna do "play outów" grała słabiutko, była skazywana na spadek, a okazało się, że się utrzymała. Wyrzucając z ligi… Ruch. W zeszłym sezonie także długo zajmowała miejsce spadkowe, ale potem odbiła się, a w ostatniej kolejce uniknęła barażu, kosztem Jeleniej Góry (która przegrała w nim z Ruchem - przyp. red.). Taka jest wizja naszego najbliższego rywala: cały sezon zasadniczy jest mało istotny, wszystko decyduje się w "play outach". Kościerzyna stara się zbudować formę sportową i zdrowotną właśnie na tę fazę - tłumaczy trener chorzowskiego zespołu.

Mecze Ruchu i Kościerzyny w rundzie zasadniczej kończyły się wysokimi wygranymi gospodyń. W październiku "Niebieskie" zwyciężyły 37:26, by w lutym przegrać na Pomorzu 24:31.

Czy podobnie będzie w niedzielę w hali MORiS? Wiele zależy od tego, czy Ruch zdoła zneutralizować główną broń rywalek. Jarosław Knopik wyjaśnia nam, zespół prowadzony przez Dariusza Męczykowskiego najlepiej czuje się w chaotycznej grze.

- Kluczem będzie to, byśmy nie pozwolili Kościerzynie grać tak, jak to było w meczu w ich hali. Zespół gra bardzo indywidualnie, cały czas do przodu, dużo rzuca. Popełnia przy tym dużo błędów, ale piłkarkom z Kościerzyny ten chaos nie przeszkadza. One go wręcz lubią. Nakręcają się grą do przodu i oddawaniem rzutów - mówi trener Ruchu, podając za przykład niedawny mecz UKS PCM w Piotrkowie. - Prowadziły do przerwy aż 23:16. Dla porównania, my - wygrywając w Kielcach - zdobyliśmy 22 bramki w całym meczu. Będziemy się starali tonować zapędy kościerzynianek, wybijać je z rytmu, grać piłkę ułożoną, nie iść na wymianę ciosów - dodaje.

Zwycięstwo dałoby Ruchowi oddech w walce o utrzymanie. Porażka znów wpędziłaby go w tarapaty.

- "Play outy" są tak ułożone, że można przegrać jedno spotkanie i wraca się do sytuacji wyjściowej. Jeśli wygramy w niedzielę, to będziemy mieć 19 punktów, a Kościerzyna 15. Jeśli do tego dobrze ułożą się wyniki meczów w Kielcach i Piotrkowie, będziemy w dość dogodnej sytuacji. Ale w przypadku porażki Kościerzyna nas przeskoczy, a do tego możemy spaść nawet na 11. miejsce i znaleźć się w sytuacji tego goniącego - przypomina Jarosław Knopik.

W chorzowskim zespole wyłączona z gry jest tylko Agnieszka Drażyk, która przechodzi rehabilitację po zabiegu kolana.

(fab)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.