Reklama: Partnerzy:

Nie chodzi do szkoły, bo musi się uczyć

Chorzowianin 2018-04-04 | Komentarzy: 0
Jeremi Chabros, uczeń III LO im. Stefana Batorego w Chorzowie znalazł się w gronie 80 uczniów nagrodzonych 7 marca przez Annę Zalewską, Ministrę Edukacji Narodowej za wybitne osiągnięcia edukacyjne. Propozycję studiów złożył mu też Uniwersytet w Cambridge.
Nie chodzi do szkoły, bo musi się uczyć

Dzięki indywidualnemu tokowi nauczania, Jeremi może łączyć przygotowania do konkursów, projekty naukowe i staże w szpitalu z nauką do matury. | fot. pat

– To wielka duma dla naszej szkoły. Obserwuję go od trzech lat i widzę jak się rozwija naukowo, ale też, że za jego przykładem podążają inni, zaraża pasją kolegów – mówi Katarzyna Sikora, dyrektor III LO im. Stefana Batorego.

Jednym z jego licznych osiągnięć było 1 miejsce w międzynarodowym konkursie neurobiologicznym „Brain Bee”, gdzie w kategorii diagnozy zdobył sto procent możliwych do zdobycia punktów. 19-latek zdobył też drugie miejsce w konkursie Unii Europejskiej dla Młodych Naukowców EUCYS 2017.  Dzięki indywidualnemu tokowi nauczania, Jeremi może łączyć przygotowania do konkursów, projekty naukowe i staże w szpitalu z nauką do matury.

–  Śmieję się czasem, że nie przychodzę do szkoły, bo muszę się uczyć.  Jeśli jakiś temat mnie zainteresuję to potrafię przez tydzień niemal bez przerwy go zgłębiać. Nikt nigdy nie zmuszał mnie do nauki. Ja po prostu czytam o tym, co mnie zaciekawi – tłumaczy.

Jednak nauki ścisłe to niejedyna pasja licealisty. Jeremi równie sprawnie porusza się po meandrach ludzkiego mózgu i… hali sportowej.  Wraz z kolegami pięciokrotnie wygrał Mistrzostwa Śląska w Piłce Ręcznej, w jego ręce trafiło też wyróżnienie dla najlepszego zawodnika podczas ogólnopolskiego turnieju „Libiąż Cup”.

– Najpierw zacząłem przygodę ze sportem, a dopiero potem zainteresowałem się nauką. Liceum wybrałem dzięki trenerowi Hawrylukowi, który zachęcił mnie do „Batorego”, co okazało się strzałem w dziesiątkę  – opowiada Jeremi.

Teraz przed 19-latkiem stoi wybór szkoły wyższej. Dzięki programowi Uniwersytet Licealisty, uczeń III LO ma już zaliczone niektóre przedmioty na kierunku medycznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Ofertę studiów otrzymał też od Uniwersytetu w Cambridge. Jednak by studiować medycynę w alma mater Newtona, Hawkinga czy Darwina musi jeszcze odpowiednio dobrze zdać maturę.  Nie ma tu jednak sztywnego progu procentowego.

– Dostałem wytyczne w centylach. Mówią prościej, muszę zaliczyć biologię lepiej niż 95% uczniów, a pozostałe przedmioty lepiej niż 90% zdających – tłumaczy stypendysta MEN.

Choć trudno jednoznacznie powiedzieć, czym interesuje się maturzysta, ponieważ jak sam twierdzi, ogranicza go głównie czas, a lista z jego osiągnięciami zawiera w zasadzie wszystkie dziedziny wiedzy, to Jeremi nie miał problemu z podjęciem decyzji, co chce robić po studiach.

– Chciałbym łączyć pracę naukowca z leczeniem pacjentów. Wiem, że jest to bardzo trudne, ale uważam, że to złoty środek, bo lekarze powinni poszerzać wiedzę, a naukowcy mieć kontakt z praktyczną stroną ich dziedziny zainteresowań – komentuje.

pat

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.