SERWISY:
WALENTYNKI
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
GDZIE PO GIMNAZJUM?
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
Reklama:
Partnerzy:
WALENTYNKI
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
GDZIE PO GIMNAZJUM?
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA Reklama:
Dobra praktyka zdała egzamin
Chorzowianin 2010-09-07
|
Komentarzy: 0
Naukę w chorzowskich szkołach rozpoczęło ponad 17800 uczniów. Liczba ta maleje z roku na rok. Kurczy się ilość oddziałów. Utworzono za to klasę pierwszą złożoną z samych sześciolatków. W poniedziałek uroczyście rozpoczęto rok szkolny w mieście. [TV]
Szkoła Podstawowa nr 37 jest pierwszą placówką w Chorzowie, która może poszczycić się klasą złożoną z samych sześciolatków. Maluchów jest 25. - Klasę udało nam się utworzyć dzięki uprzejmości dyrekcji Przedszkola nr 4. Rodziców przekonywaliśmy cały rok – przyznaje Barbara Janas, dyrektor SP 37. Były liczne zebrania, prezentacje szkoły, dzieci przebadano odnoście dojrzałości szkolnej. Rodzice dzielili się swoimi obawami i przemyśleniami. Zaznaczali, że najważniejsze jest bezpieczeństwo.
W SP 37 sześciolatki mają osobne przerwy, posiłki jedzą w klasie z nauczycielem. Mogą również przebywać dłużej w szkolnej świetlicy. Dzięki pomocy uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Katowicach sala wypełniła się kolorami, żyrafami i misiami. - Po rozmowach z rodzicami, którzy zostawili sześciolatki w przedszkolu wiem, że wielu z nich tego żałuje. W klasie pierwszej dzieci, jeśli chodzi o program nauczania, robią bowiem to samo co w przedszkolu – mówi B. Janas. - Nasze sześciolatki są uśmiechnięte, zadowolone. Znaczy to, że jest im u nas dobrze – dodaje.
- Taka klasa to duże osiągnięcie – mówił, Joachim Otte, zastępca prezydenta ds. społecznych podczas Miejskiej Inauguracji Roku Szkolnego. Zachęcał inne placówki to tworzenia takich klas. - Dzięki temu zwolnią się miejsca w przedszkolach – podkreślał. Zastępca prezydenta wymienił najważniejsze zmiany, które zaszły w ostatnich latach. Wśród nich znalazły się: utworzenie Górnośląskiego Uniwersytetu III Wieku, likwidacja Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Omańkowskiej, budowa hali sportowej dla SP nr 1, budowa 10 boisk o nawierzchni syntetycznej, organizacja Chorzowskiego Festiwalu Nauki. Zaznaczył, że w miejscu zlikwidowanych szkół przy ul. Omańkowskiej (ZS nr 1 i SP nr 8) otwarto między innymi niepubliczne przedszkole i żłobek. Pochwalił także remont Zespołu Szkół nr 2 przy ul. Dyrekcyjnej. - W tej chwili to cacko – stwierdził.
Zobacz wypowiedź Barbary Janas, dyrektorki SP 37
W Chorzowie spada liczba uczniów i oddziałów. W ciągu pięciu lat, tylko w szkołach podstawowych, ubyło 1100 uczniów. J. Otte, nie wykluczył likwidacji kolejnych placówek. - Niektóre gimnazja są na granicy funkcjonowania. Zaznaczył, że nie przekonują go argumenty o lepszym nauczaniu w małych szkołach. - Większe szkoły mają lepsze wyniki nauczania – mówił.
Najwięcej uczniów w kształceniu ponadgimnazjalnym przyciągają licea ogólnokształcące. Wybiera je ponad 47 procent absolwentów gimnazjów, 39 procent decyduje się na technikum, co dziesiąty na szkołę zawodową, a niecałe 3 procent wybiera liceum profilowane. Te ostatnie, jak zaznaczył zastępca prezydenta, będą powoli likwidowane.
J. Otte odniósł się do ubiegłorocznej inauguracji. Wówczas nie szczędził ostrych słów skierowanych do dyrektorów chorzowskich placówek oświatowych. - Wdrożyliśmy projekt naprawy „Dobra praktyka”. W pełni zdał on egzamin – mówił. „Dobra praktyka” to przeprowadzane systematycznie próbne testy w szkołach podstawowych i gimnazjach przygotowujące uczniów ostatnich klas do końcowych sprawdzianów i egzaminów. Zastępca prezydenta porównał osiągnięcia Chorzowa do 13 pozostałych miast wchodzących w skład Metropolii Silesia. Statystycznie wypadamy bardzo dobrze. Szóstoklasiści znaleźli się na 4 miejscu, podobnie, zarówno po teście humanistycznym jak i matematyczno-przyrodniczym, gimnazjaliści. J. Otte zdziwiła działalność bezpłatnych szkół policealnych i ogólnokształcących w tym „Cosinusa”. - W 2007 roku naukę zaczynało w nim 151 uczniów. Po trzech latach nauki maturę zdało 7 z nich. To jakieś nieporozumienie – mówił zastępca prezydenta.
Chorzowskie placówki nieźle radzą sobie z pozyskiwaniem funduszy z Unii Europejskiej. W ubiegłym roku z takiej pomocy skorzystało 20 z nich. Najwięcej, aż ponad 5 mln zł, pozyskał Zespół Szkół Gastronomiczno-Usługowych.
O koniecznych oszczędnościach mówił Marek Kopel, prezydent Chorzowa. Przyznał, że przez pewien okres miasto nie będzie inwestowało w remonty i modernizacje szkół. - Na prowadzenie szkół będą przyznawane te same środki. Budynki mamy w bardzo dobrym stanie technicznym, to efekt wieloletnich prac.
Podczas uroczystości, która odbyła się w poniedziałek, 6 września w Młodzieżowym Domu Kultury, 39 nauczycielom wręczono akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego.
Na zdjęciu klasa 1b w Szkole Podstawowej nr 37. Uczą się w niej tylko sześciolatkowie. Zajęcia prowadzi Ewa Kordecka.
W SP 37 sześciolatki mają osobne przerwy, posiłki jedzą w klasie z nauczycielem. Mogą również przebywać dłużej w szkolnej świetlicy. Dzięki pomocy uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Katowicach sala wypełniła się kolorami, żyrafami i misiami. - Po rozmowach z rodzicami, którzy zostawili sześciolatki w przedszkolu wiem, że wielu z nich tego żałuje. W klasie pierwszej dzieci, jeśli chodzi o program nauczania, robią bowiem to samo co w przedszkolu – mówi B. Janas. - Nasze sześciolatki są uśmiechnięte, zadowolone. Znaczy to, że jest im u nas dobrze – dodaje.
- Taka klasa to duże osiągnięcie – mówił, Joachim Otte, zastępca prezydenta ds. społecznych podczas Miejskiej Inauguracji Roku Szkolnego. Zachęcał inne placówki to tworzenia takich klas. - Dzięki temu zwolnią się miejsca w przedszkolach – podkreślał. Zastępca prezydenta wymienił najważniejsze zmiany, które zaszły w ostatnich latach. Wśród nich znalazły się: utworzenie Górnośląskiego Uniwersytetu III Wieku, likwidacja Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Omańkowskiej, budowa hali sportowej dla SP nr 1, budowa 10 boisk o nawierzchni syntetycznej, organizacja Chorzowskiego Festiwalu Nauki. Zaznaczył, że w miejscu zlikwidowanych szkół przy ul. Omańkowskiej (ZS nr 1 i SP nr 8) otwarto między innymi niepubliczne przedszkole i żłobek. Pochwalił także remont Zespołu Szkół nr 2 przy ul. Dyrekcyjnej. - W tej chwili to cacko – stwierdził.
Zobacz wypowiedź Barbary Janas, dyrektorki SP 37
W Chorzowie spada liczba uczniów i oddziałów. W ciągu pięciu lat, tylko w szkołach podstawowych, ubyło 1100 uczniów. J. Otte, nie wykluczył likwidacji kolejnych placówek. - Niektóre gimnazja są na granicy funkcjonowania. Zaznaczył, że nie przekonują go argumenty o lepszym nauczaniu w małych szkołach. - Większe szkoły mają lepsze wyniki nauczania – mówił.
Najwięcej uczniów w kształceniu ponadgimnazjalnym przyciągają licea ogólnokształcące. Wybiera je ponad 47 procent absolwentów gimnazjów, 39 procent decyduje się na technikum, co dziesiąty na szkołę zawodową, a niecałe 3 procent wybiera liceum profilowane. Te ostatnie, jak zaznaczył zastępca prezydenta, będą powoli likwidowane.
J. Otte odniósł się do ubiegłorocznej inauguracji. Wówczas nie szczędził ostrych słów skierowanych do dyrektorów chorzowskich placówek oświatowych. - Wdrożyliśmy projekt naprawy „Dobra praktyka”. W pełni zdał on egzamin – mówił. „Dobra praktyka” to przeprowadzane systematycznie próbne testy w szkołach podstawowych i gimnazjach przygotowujące uczniów ostatnich klas do końcowych sprawdzianów i egzaminów. Zastępca prezydenta porównał osiągnięcia Chorzowa do 13 pozostałych miast wchodzących w skład Metropolii Silesia. Statystycznie wypadamy bardzo dobrze. Szóstoklasiści znaleźli się na 4 miejscu, podobnie, zarówno po teście humanistycznym jak i matematyczno-przyrodniczym, gimnazjaliści. J. Otte zdziwiła działalność bezpłatnych szkół policealnych i ogólnokształcących w tym „Cosinusa”. - W 2007 roku naukę zaczynało w nim 151 uczniów. Po trzech latach nauki maturę zdało 7 z nich. To jakieś nieporozumienie – mówił zastępca prezydenta.
Chorzowskie placówki nieźle radzą sobie z pozyskiwaniem funduszy z Unii Europejskiej. W ubiegłym roku z takiej pomocy skorzystało 20 z nich. Najwięcej, aż ponad 5 mln zł, pozyskał Zespół Szkół Gastronomiczno-Usługowych.
O koniecznych oszczędnościach mówił Marek Kopel, prezydent Chorzowa. Przyznał, że przez pewien okres miasto nie będzie inwestowało w remonty i modernizacje szkół. - Na prowadzenie szkół będą przyznawane te same środki. Budynki mamy w bardzo dobrym stanie technicznym, to efekt wieloletnich prac.
Podczas uroczystości, która odbyła się w poniedziałek, 6 września w Młodzieżowym Domu Kultury, 39 nauczycielom wręczono akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego.
Na zdjęciu klasa 1b w Szkole Podstawowej nr 37. Uczą się w niej tylko sześciolatkowie. Zajęcia prowadzi Ewa Kordecka.
Wojciech Zawadzki
Reklama:

Komentarze