Szósty honorowy obywatel

Chorzowianin 2010-06-02 | Komentarzy: 1
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta radni jednogłośnie zgodzili się na nadanie honorowego obywatelstwa miasta Chorzowa Dariuszowi Miłkowskiemu, dyrektorowi Teatru Rozrywki.
Majowa sesja wypadła na 27 dzień miesiąca, w dwudziestą rocznicę pierwszych wolnych wyborów samorządowych w naszym kraju. - Polski samorząd jest sukcesem społeczeństwa – mówił Henryk Wieczorek, przewodniczący Rady Miasta. W chorzowskim samorządzie nieprzerwanie od dwudziestu lat udzielają się trzy osoby: prezydent miasta Marek Kopel oraz radni Franciszek Prajs i Stefan Sierotnik. Henryk Wieczorek dziękował Stefanowi Sierotnikowi (M. Kopel i F. Prajs z ważnych powodów nie uczestniczyli w obradach) za dwie dekady działalności na rzecz gminy. - Moje dwadzieścia lat pracy to przede wszystkim fascynacja ludźmi. Bycie radnym to służba drugiemu człowiekowi. Nagrodą jest satysfakcja z tego, że udało się pomóc – mówił S. Sierotnik.

21 radnych, bez głosu sprzeciwu, zgodziło się na nadanie honorowego obywatelstwa miasta Chorzowa Dariuszowi Miłkowskiemu, dyrektorowi Teatru Rozrywki. - Chcemy docenić zasługi i zaangażowanie dyrektora na rzecz Chorzowa i jego promocji – podkreślał Joachim Otte, pierwszy zastępca prezydenta.
Dariusz Miłkowski w lutym 1984 roku został kierownikiem artystycznym Music Hallu Telewizji Polskiej w Chorzowie, a z dniem jego przekształcenia w Państwowy Teatr Rozrywki (1.01.1985) objął także funkcję dyrektora naczelnego, którą pełni do dziś. J. Otte docenił dorobek dyrektora.

- Rozwinął i konsekwentnie utrzymuje na najwyższym poziomie nowoczesną, uznaną w kraju scenę muzyczną. Scenę, która stanowi jeden z jaśniejszych punktów na mapie kulturalnej województwa, i która w całej Polsce jednoznacznie kojarzona jest ze słowem „Chorzów”.

Podczas interpelacji Jacek Nowak, radny PiS, poruszył problem muzyków grających przy ul. Wolności. Mówił, że uliczni grajkowie nie mają w Chorzowie łatwo, bo często, w skutek interwencji mieszkańców i Straży Miejskiej, przeganiani są z głównej ulicy naszego miasta. - Może spróbowalibyśmy znaleźć jakieś rozwiązanie w tej sprawie. Dodał, że na ul. Wolności problemem nie powinni być muzycy lecz samochody, których kierowcy z reguły parkują je poza wyznaczonym przepisami limitem. Zaznaczył, że to muzyka i restauracje a nie banki tworzą odpowiedni, deptakowy klimat. - Przywróćmy go – mówił radny. J. Nowaka interesował również los oddziału ginekologiczno-położniczego w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie. - Słyszałem, że ma on zostać zamknięty lub sprywatyzowany. Czy to prawda? - pytał.

Rafał Sudoł, radny WCh, pytał dlaczego imprezy z okazji 60-lecia WPKiW i Święta Miasta odbywają się w tym samym czasie.

J. Otte przyznał, że aktualnie przygotowywana jest strategia rozwoju Zespołu Szpitali Miejskich, zaś odnosząc się do imprez mówił, że Chorzów ma wiele do zaoferowania i nakładania pewnych wydarzeń kulturalno-rozrywkowych nie da się uniknąć. - Śląska stolica kultury jest w Chorzowie – zauważył żartem pierwszy zastępca prezydenta. I zachęcał wszystkich radnych do udziału w Wielkiej Paradzie „Bożogrobcy w Chorzowie”.

Henryk Wieczorek przyznał, że zna problem ulicznych grajków. Dodał jednak, iż żadnych zezwoleń na granie miasto nie wydaje. - Muzycy, mogą grać do momentu, gdy ktoś się nie poskarży.
wojz

Reklama:

Komentarze

~sylwester

2010-06-08 01:15:49

Chciałbym się poskarżyć na sklep pseudo-muzyczny zlokalizowany na ul. Wolności (obok Banku Śląskiego). To co wydobywa się z tamtejszych głośników codziennie, bezczelnie zatruwa śląską stolicę kultury. Skoro miasto żadnych zezwoleń na granie nie wydaje, widzę w moim proteście szansę powodzenia. Czekam z niecierpliwością.