Mariachi na Wolce!

Chorzowianin 2011-09-04 | Komentarzy: 0
Dźwięki meksykańskiej trąbki, gitar, mandolin, bałkańskich bębnów, niemieckich harmonii i klarnetów wywabiły w piątek do okien mieszkańców ul. Wolności. Do Chorzowa zawitał XXIV Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny.
Mariachi na Wolce! Uczestnicy festiwalu przemaszerowali ul. Wolności | foto. Magdalena Nowak
Sala Sesyjna chorzowskiego magistratu już dawno nie gościła tylu barwnie ubranych osób. W piątek, 2 września, przedstawiciele władz miasta powitali delegacje zespołów uczestniczących w XXIV Międzynarodowym Studenckim Festiwalu Folklorystycznym. – Cieszymy się, że po raz kolejny w naszym mieście odbywa się Festiwal. Jest to impreza, która znacznie różni się od innych kulturalnych wydarzeń. Jest niezwykle kolorowa i bogata. Gościmy zespoły nie tylko z Europy, ale różnych części świata. To okazja do poznania innej kultury, stroju, tańca, ale także znakomitych ludzi pielęgnujących swoje tradycje. Może Festiwal będzie okazją, aby docenić także naszą kulturę ludową, która zwłaszcza wśród młodych osób nie cieszy się dużą popularnością? – zastanawia się Wiesław Ciężkowski, zastępca prezydenta Chorzowa ds. społecznych.

XXIV Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny odbywa się w dniach od 27 sierpnia do 4 września na terenie śląskich i zagłębiowskich miast. Głównym gospodarzem przedsięwzięcia jest działający przy Uniwersytecie Śląskim, Studencki Zespół Pieśni i Tańca „Katowice”. – Imprezę już tradycyjnie rozpoczęliśmy koncertem inauguracyjnym w Cieszynie. Raduje nas duża liczba uczestników. Zespoły same ochoczo zgłaszają chęć wzięcia udziału w Festiwalu. Dobrze bawią się i czują w naszym regionie. Także publiczność z roku na rok dopisuje – cieszy się dyrektor Festiwalu, Barbara Uracz.

Słowa dyrektor Festiwalu potwierdzają członkowie meksykańskiego zespołu Folk Group Vallarta Azteca, którzy nie tylko w Polsce, ale w ogóle w Europie goszczą po raz pierwszy. – Bawimy się tu świetnie. Publiczność ciepło nas przyjmuje – mówi Juan Antonio Salcedo Padolla, dyrektor grupy. Gorące oklaski publiczności przydadzą się Meksykańczykom, bo jak zgodnie twierdzą muzycy, wrześniowe temperatury w Polsce są znacznie dla nich za niskie. – Macie tu zimno jak na biegunie –śmieje się Juan Antonio.

Po wizycie w Urzędzie Miasta, goście z Meksyku, Armenii, Macedonii, Bułgarii, Słowenii, Niemiec, Hiszpanii i Ukrainy w barwnym korowodzie przemaszerowali ul. Wolności, dając próbkę swoich umiejętności. W pełni podziwiać ich można było podczas wieczornego koncertu „Chorzowskie Spotkanie z Folklorem Świata”, który odbył się na terenie „Sztygarki”.

Festiwal zakończył się w niedzielę koncertem galowym w Teatrze Rozrywki. - Bilety na galę rozeszły się jak świeże bułeczki – wyznaje Barbara Uracz. Tym, którzy musieli obejść się smakiem pozostaje poczekać do przyszłego roku. - Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję i zaszczyt, jako gospodarze, uczestniczyć także w przyszłorocznej, jubileuszowej 25. edycji festiwalu – przyznaje z nadzieją Wiesław Ciężkowski. 
mn

Reklama:

Dyskusja:

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy