Najstarsza szkoła w mieście ma 120 lat

Chorzowianin 2017-10-03 | Komentarzy: 0
Chorzowski „Ekonomik” świętował 120-lecie. Była uroczysta gala i zjazd absolwentów szkoły.
Najstarsza szkoła w mieście ma 120 lat

120-lecie Ekonomika | fot. www.ekonomik120.pl

W swej ponad stuletniej tradycji szkoła kształciła kupców, handlowców, pracowników sklepowych, księgowych, sekretarki i pracowników administracyjnych. Przeszła też szereg reform oświatowych i reorganizacji, czego odbiciem są również zmiany oficjalnych nazw od Dokształcającej Szkoły Kupieckiej (1897–1906) po obecną - Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Chorzowie.

- Przyznam, że nawet nie wiedziałem jak często ta szkoła się zmieniała. Jej początek jest równie ciekawy. Jeszcze z końcem XIX wieku zauważono potrzebę dokształcania tych, którzy w przyszłości mieli pracować w handlu. Dziś jest to jeden z wiodących zespołów szkół o profilu ekonomicznym czy administracyjnym. Pracownicy administracji, logistyki, szeroko pojętej sfery ekonomicznej zawsze będą potrzebni. Dlatego szkoła ta, będzie obchodzić jeszcze nie jeden jubileusz – mówi Wiesław Ciężkowski, zastępca prezydenta Chorzowa ds. społecznych.

Z okazji jubileuszu zorganizowano m.in. mecz siatkówki nauczyciele kontra absolwenci oraz zajęcia „120 minut Zumby na 120 – lecie Ekonomika”. Odbyła się również msza święta, a całość uświetniła gala w Chorzowskim Centrum Kultury.

- 10 lat temu zobowiązałam się, że zorganizuję 120-lecie i dotrzymałam słowa – mówi Monika Upława, dyrektor CKZiU. – Świętuje dziś z nami ponad 200 absolwentów. Jestem szczęśliwa, że tylu ich jest. Wiem, że mogłoby być ich jeszcze więcej, ale wielu z nich już odeszło – dodaje. Dyrektor zaznacza, że najliczniej stawiły się roczniki z lat 60, 70 i 80 minionego wieku. – Najmłodsi muszą się zestarzeć, by wracać na jubileusze – uśmiecha się Monika Upława.

Szkolnymi wspomnieniami dzielono się już w budynku przy ul. Urbanowicza, gdzie odbył się II zjazd absolwentów „Ekonomika”.

- Lata szkolne wspominam z sentymentem i radością. Pamiętam pierwsze dni w liceum, kiedy nasza wychowawczyni powiedziała, że będą to nasze najlepsze lata, które mamy dobrze przeżyć. Dziś pod tym się podpisuję – mówi Tomasz Piecuch (absolwent z 1998 r.).

Teresa Niedzielska (absolwentka z 1953) przyznaje, że warunki do nauki bardzo się zmieniły, na plus. – Nosiłyśmy mundurki, wypustki, a jak przyłapano nas o 20 na mieście, to rano stało się u dyrektora na dywaniku – wspomina. – Nauczyciele odnosili się do nas z ogromną sympatią. Z przyjemnością wspominam tamte czasy, a przyjaźnie przetrwały do dziś – dodaje Halina Kaminska (absolwentka z 1961).

Mocną i zgraną klasę miał Roman Dziadek (absolwent z 1969). – Często robiliśmy żarty profesorom. Zresztą wszyscy z nich byli rewelacyjni, wiedzieli czego potrzebuje młodzież. To był wspaniały okres. Po maturze nasza klasa co roku robiła spotkania. 10 lat temu też byliśmy na zjeździe. Powiem, że jak po 40 latach wróciłem do Chorzowa, to pierwsze kroki skierowałem tutaj. Musiałem zobaczyć jak wygląda szkoła.

Aleksandra Kozioł-Pytel (absolwentka z 1978) przyznaje, że szkoła jej bardzo pomogła. – W swoim zawodzie pracuję 40 lat. Każdemu polecam tę szkołę. Wszystkie koleżanki z mojej klasy mile wspominają tamten czas. Mam nadzieję, że będziemy też na następnym jubileuszu.

Na zjazd przyjechali absolwenci z różnych zakątków Polski i świata. Dorota Wojczak (absolwentka 1968) przyleciała z Belgii. – Moja serdeczna koleżanka powiadomiła mnie o takim spotkaniu. Mile wspominam szkolne czasy. Miałam wspaniałe koleżanki i profesorów. Szkolne znajomości przetrwały do dziś. Taki zjazd jest też dobrą okazją do wymiany adresów i zdjęć.

Obieżyświatem z prawdziwego zdarzenia jest Marcin Kupczak (absolwent 2008). Bloger i podróżnik ma na koncie wyprawy m.in. do Nowej Zelandii, USA, Australii czy Ugandy. – Poznane tu osoby i nauczycieli wspominam bardzo dobrze. Zawarłem tu dużo nowych, fantastycznych przyjaźni. Wiele z tych osób pomogło mi w realizacji moich projektów. A miłość do podróży narodziła się właśnie tu. Na jednym z geograficznych sprawdzianów pomyliłem Hiszpanię z Francją. Wziąłem się za siebie i tak udało mi się zobaczyć ponad 40 krajów.

wojz

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.