MŚ: brąz był w zasięgu. Duże emocje w ostatnim biegu Hojnisz

Chorzowianin 2019-03-17 | Komentarzy: 0
Po słabszych występach w sprincie i biegu indywidualnym Monika Hojnisz zakończyła mistrzostwa świata w Oestersund w dobrym stylu. W biegu masowym pojawiła się nawet szansa na podium. Chorzowianka skupi się teraz na obronie miejsca w czołowej "10" Pucharu Świata.
MŚ: brąz był w zasięgu. Duże emocje w ostatnim biegu Hojnisz

Fot. Szymon Korzuch/dusznikiarena.pl

34. lokata w sprincie i 39. w biegu indywidualnym - te rezultaty mogły zaniepokoić kibiców Moniki Hojnisz, a przede wszystkim samą zawodniczkę, która przed MŚ często meldowała się na wysokich miejscach w zawodach Pucharu Świata. Wpływ na to miało z pewnością przeziębienie, które dopadło biathlonistkę w Szwecji. Za to w dwóch ostatnich startach w Oestersund chorzowianka pokazała się ze znacznie lepszej strony.

W sobotniej sztafecie 4x6 km pobiegła jako druga w polskiej ekipie. Startująca przed nią Kinga Zbylut dotarła do strefy zmian na 17. miejscu. Hojnisz stopniowo pięła się w klasyfikacji. Podczas pierwszego strzelania musiała dobierać jeden nabój, drugie było już bezbłędne. W efekcie zanotowała awans na ósmą pozycję.

Kolejne Polki - Magdalena Gwizdoń i Kamila Żuk - także spisały się bardzo dzielnie, co przełożyło się na wynik. Biało-Czerwone były siódme w gronie 23 ekip.

W niedzielę w Oestersund rozegrano ostatnią konkurencję indywidualną - bieg ze startu wspólnego, w którym rywalizuje jedynie 30 biathlonistek. Monika Hojnisz miała w nim zapewniony udział z uwagi na wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Startowała z nr 13, z piątej linii. Początkowo traciła miejsca. Na punktach pomiarowych przed pierwszym strzelaniem była w okolicach 26-27. pozycji.

Kluczem miała być bezbłędna postawa na strzelnicy. W pozycji leżącej - dwukrotnie - Hojnisz strącała wszystkie krążki. Dzięki temu awansowała na 7. miejsce. Na trzecim strzelaniu - w pozycji stojącej - Monika pomyliła się raz, ale rywalki pudłowały jeszcze częściej. Efekt? Kolejny awans, na 4. pozycję! Poza zasięgiem wydawały się Włoszka Dorothea Wierer i Rosjanka Jekaterina Jurłowa-Percht, ale do trzeciej Finki Kaisy Makarainen Polka miała niewielką, kilkusekundową stratę.

Przypomniał się 2013 r. i bieg ze startu wspólnego w Novym Meście, w którym Hojnisz zdobyła brąz. Teraz znów "pachniało" medalem w tym kolorze!

O wszystkim decydowało ostatnie strzelanie. Niestety 27-latka z Chorzowa pomyliła się dwukrotnie, co oznaczało spadek na 11. miejsce. Na odcinku prowadzącym do mety straciła jeszcze dwie pozycje i ostatecznie była trzynasta. Mistrzynią świata została Wierer, wicemistrzynią Jurłowa-Percht, a brąz przypadł Niemce Denise Herrmann.

"Nie były to mistrzostwa świata na miarę moich wcześniejszych wyników i oczekiwań, ale były chwile emocji i top 7 w sztafecie" - tak Monika Hojnisz skomentowała na Facebooku swoje występy w Oestersund.

Wynik z MŚ zaliczane są do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Hojnisz zajmuje obecnie 9. miejsce (505 pkt.), a jej celem jest zachowanie miejsca w czołowej dziesiątce. Bronić go będzie - przed atakami Niemek Laury Dahlmeier (494) i Denise Herrmann (474) - w Oslo, podczas ostatnich zawodów PŚ.

W czwartek (21.03., godz. 16.30) odbędzie się sprint, w sobotę (22.03., godz. 15) bieg na dochodzenie, zaś w niedzielę (24.03., godz. 13.45) bieg ze startu wspólnego.

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.