MP juniorek: dramatyczna sytuacja Ruchu w Szczecinie

Chorzowianin 2018-02-10 | Komentarzy: 0
Juniorki "Niebieskich" po dwóch dniach turnieju 1/8 finału mistrzostw Polski wciąż mają szanse na awans do ćwierćfinału. Tyle że w sobotnim spotkaniu z UKS Handball-28 Wrocław kontuzji doznały aż trzy piłkarki! Prawdopodobnie żadnej z nich nie zobaczymy w niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin.
MP juniorek: dramatyczna sytuacja Ruchu w Szczecinie

Marcelina Polańska doznała kontuzji w sobotnim spotkaniu. Nie będzie mogła wspomóc drużyny w niedzielę | Fot. Marcin Bulanda

Drużyna Ruchu z rocznika 1999 (i młodszych) walczy w ten weekend w kolejnej rundzie mistrzostw Polski. Do Szczecina udała się 10-osobowa kadra. Do zespołu dołączyła Sandra Kiel, która w ostatnim czasie leczyła kontuzję. Wydawało się, że najgorsze już za "Niebieskimi" (w poprzednim turnieju w Lublinie grały w "dziewiątkę").

Podopieczne Jarosława Knopika udanie rozpoczęły turniej w Szczecinie. W piątek pokonały miejscowy MKS CKS-SMS 28:23. Prawie połowę bramek rzuciły dwie rozgrywające Viktoria Tyszczak (7) i Marcelina Polańska (6).

W sobotę Ruch zmierzył się z UKS Handball-28 Wrocław, który w piątek pokonał Zagłębie Lubin. W przypadku drugiej wygranej nasz zespół miałby praktycznie zapewniony awans do ćwierćfinału MP. Początkowo wszystko szło po jego myśli. Nie do zatrzymania była Dominika Nimsz, która rzuciła cztery bramki z rzędu, a Ruch prowadził w 14. minucie 8:3.

Później jednak sędziowie podjęli bardzo kontrowersyjną decyzję. Viktoria Tyszczak popchnęła rywalkę przy rzucie, ale wydawało się, że zostanie po tym faulu odesłana na dwie minuty. Tymczasem zobaczyła czerwoną kartkę. - Mieliśmy mecz pod kontrolą, a ten faul absolutnie nie był brutalny - mówi nam Krzysztof Zioło, wiceprezes KPR Ruch.

Przewaga Ruchu zmalała, ale po 30 minutach jeszcze prowadził (11:9). Niestety w drugiej połowie wszystko sprzysięgło się przeciwko chorzowiankom. Mowa o kontuzjach. Jako pierwsza ucierpiała Nimsz, która została uderzona w udo. Wróciła jeszcze na parkiet, by wspomóc koleżanki. Jakby tego było mało, także Marcelina Polańska i Natalia Stokowiec doznały urazów!

Jeszcze w 53. minucie Ruch prowadził 18:17, ale od tego momentu bramki zdobywały głównie wrocławianki. "Niebieskie" przegrały 19:23. Rozpacz w szatni była ogromna. I nie chodzi tu tylko o samą porażkę. Chorzowianki są w dramatycznej sytuacji kadrowej przed niedzielnym meczem z Zagłębiem Lubin.

- Nimsz i Polańska nie mają szans na udział w tym meczu. Stokowiec być może zagra, choć prawdopodobieństwo jest niewielkie - ubolewa Krzysztof Zioło.

Zwycięstwo z Zagłębiem da Ruchowi awans bez względu na wynik ostatniego meczu (Szczecin - Wrocław). Tyle że "Niebieskim" przyjdzie prawdopodobnie grać bez żadnej zmienniczki. A bramkarka Wiktoria Bednarek - po raz kolejny - wystąpi jako zawodniczka z pola.

Krzysztof Zioło nie kryje żalu do działaczy ZPRP. Klub starał się o zgodę na włączenie do kadry zawodniczek z Akademii Handballu Ruchu z rocznika 2001, ale pismo zostało zignorowane w centrali.

1/8 finału MP juniorek - turniej w Szczecinie

Piątek (9.02.)

UKS Handball-28 Wrocław - Zagłębie Lubin 33:29 (16:14)

MKS CKS-SMS Szczecin - KPR Ruch Chorzów 23:28 (15:17)
KPR Ruch:
Jaśkiewicz - Grabińska 4, Kowalska, Bednarek 2, Tyszczak 7, Binięda 1, Polańska 6, Nimsz 2, Kiel 3, Stokowiec 3.

Sobota (10.02.)
KPR Ruch - UKS Handball-28 Wrocław 19:23 (11:9)
KPR Ruch:
Jaśkiewicz - Grabińska 3, Kowalska, Bednarek 1, Tyszczak 1, Polańska 3, Nimsz 6, Kiel 4, Stokowiec 1.

MKS CKS-SMS Szczecin - Zagłębie Lubin 34:30 (18:14)

(m)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.