Mogli zdobyć trudny teren. Zabrakło tak niewiele

Chorzowianin 2019-03-18 | Komentarzy: 0
Gatta Zduńska Wola w tym sezonie nie doznała ani jednej porażki we własnej hali. Futsalowcy Cleareksu Chorzów byli bliscy przerwania tej serii. Prowadzili 3:1, później 3:2, niestety na 2,5 minuty przed końcem zapomnieli o obronie i nadziali się na kontrę. Po remisie zachowali trzecie miejsce w tabeli.
Mogli zdobyć trudny teren. Zabrakło tak niewiele

Po dwóch bramkach Tomasza Golly'ego Clearex prowadził w Zduńskiej Woli 3:1, ale na Śląsk wrócił z tylko jednym punktem | Fot. Adrian Ślązok

- Gatta w Zduńskiej woli i na wyjeździe to dwa różne zespoły. Jednak chcąc się nadal liczyć w czołówce ligowej, takie spotkania trzeba wygrywać. Kto przegra, na chwilę odpadnie z tej czołówki - mówił przed meczem wyjazdowym z wicemistrzem Polski trener Cleareksu Chorzów Mirosław Miozga (cytat za oficjalną stroną klubu).

Rzeczywiście, Gatta większość punktów w tym sezonie zdobyła na własnym terenie. Przed meczem z Cleareksem pokonała ośmiu rywali (w tym mistrza Polski, Rekord Bielsko-Biała, 6:3) i zremisowała dwa spotkania. Nasz zespół był ostatnim, który gościł w Zduńskiej Woli w rundzie zasadniczej. I naprawdę niewiele zabrakło, by zdobył trudny teren.

Chorzowianie koncertowo rozpoczęli spotkanie. W 48. sekundzie Tomasz Golly, po indywidualnej akcji prawą stroną boiska, pokonał bramkarza Gatty. Wprawdzie szybko wyrównał Norbert Dregier, ale za moment było już 2:1 dla Cleareksu.

Szymon Łuszczek zagrał z rzutu rożnego, a Golly - uderzeniem z pierwszej piłki - znów trafił do siatki. A w 7. minucie było już 3:1, po strzale Sebastiana Leszczaka.

W końcówce I połowy gospodarze odrobili część strat. Z "pomocą" zawodnika z Chorzowa. Piłka odbiła się od Adama Wędzonego i znalazła się w bramce chorzowian.

Po przerwie oglądaliśmy sporo dobrego futsalu. Gatta miała kilka okazji do wyrównania (m.in. strzał w poprzeczkę), Clearex także nie próżnował, starając się zdobyć czwartą bramkę i "zamknąć" mecz.

Niestety w jednej sytuacji zapomniał o obronie i nadział się na kontrę. Pozostawiony bez opieki Michał Marciniak - na 2,5 minuty przed syreną - doprowadził do remisu 3:3. Tym samym Gatta nadal jest niepokonana na własnym parkiecie.

Natomiast Clearex zachowuje trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy - z 36 punktami (taki sam dorobek ma Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice). Niestety powiększył się dystans do prowadzącej dwójki. Rekord Bielsko-Biała wyprzedza chorzowian już o dziesięć punktów, zaś wicelider FC Toruń - o pięć.

W następnej kolejce Clearex podejmie AZS UŚ Katowice (sobota, 23 marca, godz. 15.30), a później czekają go jeszcze dwa spotkania - u siebie z FC Toruń (niedziela, 31 marca, godz. 18.30) i na wyjeździe z AZS UG Gdańsk.

21. kolejka Futsal Ekstraklasy
Gatta Zduńska Wola - Clearex Chorzów 3:3 (2:3)
Bramki:
Dregier (4), Wędzony (18. samobójcza), Marciniak (38) - Golly dwie (1, 5), Leszczak (7).
Clearex: Krzyśka - Łuszczek, Zastawnik, Iwanow, Golly oraz Salisz, Leszczak, Wędzony, Seget, Mizgajski.

(m)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.