Lider PO zapowiada wotum nieufności dla minister edukacji

Chorzowianin 2016-09-16 | Komentarzy: 0
Anna Zalewska, minister oświaty narodowej, przedstawiła dziś projekty zmian w systemie edukacji. - To nie żadna reforma, to próba wprowadzenia chaosu – mówił w Chorzowie Grzegorz Schetyna, szef PO.
Lider PO zapowiada wotum nieufności dla minister edukacji

Sławomir Broniarz,szef ZNP, Krystyna Szumilas i Borys Budka podczas konferencji w Chorzowie | fot. Wojciech Zawadzki

Minister zapowiedziała, że od 2017 roku uczniowie pójdą do VII klasy szkoły podstawowej, zamiast do gimnazjum. Dodała, że w roku szkolnym 2017/2018 nie będzie już rekrutacji do gimnazjów i że w roku szkolnym 2019/2020 ruszy pierwsza rekrutacja do I klasy 4-letniego liceum.

Sześcioletnia szkoła podstawowa zamieni się w ośmioletnią, trzyletnie liceum - w czteroletnie, a czteroletnie technikum - w pięcioletnie. Szkoły zawodowe staną się szkołami branżowymi

Anna Zalewska podkreślała, że reforma jest przemyślana i rozłożona na wiele lat. - To jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom rodziców, nauczycieli i dzieci.

Minister zaznaczyła, że zmiana struktury szkół nie przewiduje zwolnień nauczycieli. Zapowiedziała też w przyszłym roku waloryzację dla nich.

Bolesny eksperyment i chaos, tak o proponowanych zmianach mówili Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego, Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO, Borys Budka, poseł PO i Krystyna Szumilas, poseł PO, była minister edukacji.

W siedzibie chorzowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego nie szczędzono słów krytyki.

- PiS proponuje dyktat swojej nieomylności, swojego jedynie słusznego patrzenia na świat i powrót do epoki słusznie minionej. To hasło w postaci jednego słowa – chaos, który będzie w polskim szkolnictwie przez kolejne lata. Dzisiaj to był pokaz pychy, obłudy, a przede wszystkim tego, że głos polskich rodziców i dzieci nie miał być nigdy wysłuchany – mówił Borys Budka.

- Kolejny raz otrzymaliśmy tylko propagandowe hasła. Rodzice i samorządy wciąż nie wiedzą, co się będzie działo dalej. Nie ma podstawy programowej, informacji o tym, jak od września 2017 roku będzie wyglądała nauka. Nie wiemy z jakich podręczników będzie trzeba korzystać. W prezentacji pani minister ani razu nie padła informacja, po co są te zmiany i jaką korzyść chce się osiągnąć po ich wprowadzeniu – zauważyła Krystyna Szumilas.

Swoich obaw, związanych m.in. z miejscami pracy dla nauczycieli, nie ukrywał Sławomir Broniarz. Szef ZNP zaznaczył, że wkrótce zniknie ponad 7500 zakładów pracy, a za tym idzie przeszło 35 tys. etatów związanych ze szkolnictwem. - To będzie bardzo bolesny eksperyment. Dodał, że zmiany, mające głównie charakter sentymentalny, wpłyną niekorzystnie na sytuacje samorządów. - Rzucono na stół gotowy dokument. Minister nie dopuszcza zmian. Mamy gotowe założenia, z którymi mamy się zgodzić. A ze strony ZNP zgody na tech chaos nie będzie. Spełnienie deklaracji wyborczych PiS będzie odbywało się kosztem nas wszystkich.

Szef ZNP nie wykluczył pikiet i innych form protestu, które mogą być zorganizowane 10 października.

Grzegorz Schetyna też mówił o chaosie i realizacji absurdalnych obietnic wyborczych PiS. - Po stronie minister nie ma odpowiedzialności. To nie żadna reforma, to próba wprowadzenia chaosu. W dalszym ciągu konsultujemy się z różnymi środowiskami, rozmawiamy z rodzicami, związkowcami, samorządowcami. To, co się zdarzyło potwierdza brak wiedzy, refleksji i pomysłu na polską szkołę.

Lider PO zapowiedział, że zgłosi wniosek o wotum nieufności dla minister Zalewskiej. - Złożymy go w parlamencie w najbliższym czasie.

wojz

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.