SERWISY:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI
NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
Jak zaoszczędzić na szkolnych podręcznikach?
Chorzowianin 2011-08-12
|
Komentarzy: 4
Rozpoczęcie roku szkolnego nie należy do ulubionych dat w uczniowskim kalendarzu. Września nie wypatrują również rodzice, którzy na podręczniki do podstawówki wydadzą nawet 400 zł, a do gimnazjum 500 zł.
Akademia Allegro to edukacyjna jednostka powołana do życia przez lidera polskiej branży e-commerce, serwis allegro.pl.
Najprościej byłoby poszukać oszczędności kupując używane zestawy pomocy naukowych. Jednak dużą część podręczników szkolnych stanowią zeszyty ćwiczeń, a w tym roku Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło po raz kolejny zmiany w podstawie programowej. W efekcie od września rodzice będą musieli zaopatrzyć swoje pociechy na pewno w część nowych podręczników. Poza tym na początku tego roku wprowadzono 5% podatku VAT na książki (wcześniej była to stawka zerowa), co zaowocuje na pewno nieco większymi cenami podręczników. Dlatego warto wiedzieć, gdzie i jak można nabyć tańsze zestawy książek na nowy rok szkolny.
- Rozwiązań jest kilka. Zamiast stać w długich kolejkach w księgarniach tradycyjnych, lepiej zrobić zakupy w sklepach internetowych, poszukać promocji na portalach aukcyjnych, na giełdach internetowych oraz kiermaszach. Niektórzy sprzedawcy oferują również darmową przesyłkę zamówienia lub rabat przy większych zakupach – wylicza Mariusz Wesołowski, koordynator ds. Edukacji w Grupie Allegro i wykładowca Akademii Allegro kształcącej internetowych sprzedawców. Jak wynika z jej wyliczeń, podręczniki szkolne kupowane za pośrednictwem Internetu mogą być nawet o 25-30% tańsze niż w księgarniach tradycyjnych. Dzięki oszczędniejszym zakupom rodzice ucznia w 3,4 klasie szkoły podstawowej wydadzą zamiast 400 zł, 280 zł za komplet nowych podręczników. A gimnazjaliści rozpoczną naukę w I klasie z książkami wartymi nie 500 zł, a nawet 350 zł. Jak zatem w praktyce odciążyć domowy budżet?
Promocje w sklepach internetowych
Z pozoru wydawałoby się, że zakup podręczników w sklepie internetowym wyniesie tyle samo, co w księgarni tradycyjnej – mimo niższych cen książek, należy przecież doliczyć koszty wysyłki. Jednak wielu sprzedawcom opłaca się oferować korzystne promocje cenowe. Przykładowo Weltbild.pl przy każdym zamówieniu podręczników w ogóle odlicza opłaty pocztowe. Sklep Merlin.pl proponuje klientom darmową przesyłkę oraz 10% rabatu na szkolne pomoce naukowe przy zakupie za co najmniej 200 zł. W sieci sprzedają również popularne Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne – zamawiając podręczniki za co najmniej 100 zł, rodzice otrzymują nie tylko 10% upustu cenowego, ale również dostawę kurierem gratis. Na takich samych warunkach można kupować w Taniej Książce.pl. Przegląd promocji dotyczących podręczników i innych elementów wyprawki, jak tornistry, plecaki, piórniki, można też już znaleźć na specjalnej stronie szkoła.allegro.pl. Biorąc pod uwagę ilość aukcji, wydaje się, że w tym roku najpopularniejszą marką wśród uczniów gimnazjów i podstawówek będzie Hello Kitty.
Kolejną opcją jest odbiór osobisty zamówionych podręczników, jeśli zamówienie nie osiągnie progu upoważniającego do darmowej wysyłki. Niektóre większe księgarnie internetowe oferują taką opcję, np. Empik czy Merlin. – Rodzice powinni sprawdzić oferty poszczególnych księgarni internetowych za pomocą porównywarek cenowych, np. Ceneo.pl. Dzięki temu można łatwo przeanalizować, gdzie daną książkę kupimy taniej – wyjaśnia Mariusz Wesołowski z Akademii Allegro. Przykładowo podręcznik do języka polskiego, „Słowa na start 4”, kosztuje w sieci obecnie od 20,55 zł do 26.50 zł, a „Matematyka 1” Agnieszki Urbańczyk kształtuje się w przedziale od 25 do 31 zł.
Nowe i używane – aukcje i giełdy internetowe
Tańsze nowe podręczniki szkolne można poszukać na portalach aukcyjnych. Tam warto również przejrzeć książki używane, jeśli część pomocy naukowych w tym roku szkolnym nie uległa merytorycznym zmianom. Na Allegro sezon na podręczniki trwa obecnie w najlepsze – rodzice mogą wybierać spośród 116,5 tys. poszczególnych aukcji i ofert Kup Teraz. Lwią część stanowią książki do nauki języka polskiego, a następnie kolejno matematyki, historii i biologii. Można tam również nabyć zestawy podręczników – przykładowo cały pakiet przeznaczony dla ucznia 2 klasy podstawówki, „Razem w szkole” z pakietem CD, na Allegro kosztuje 169 zł. Normalne ceny w sklepach internetowych zaczynają się tymczasem od 177 zł. - Najbardziej korzystne cenowo podręczniki są szybko wykupywane przez rodziców uczniów. Mimo to kupując w sieci mamy tak bogaty wybór ofert, że omijają nas uciążliwe kolejki do tradycyjnych księgarń – mówi Mariusz Wesołowski z Akademii Allegro.
Inną alternatywą jest również korzystanie z serwisów internetowych, na których handlują mieszkańcy danego miasta czy regionu, np. na Tablica.pl. Taka propozycja jest skierowania do osób nastawionych na kupno raczej używanych podręczników i ich osobisty odbiór u sprzedającego. Przy okazji można spróbować wynegocjować bardziej korzystną cenę czy obejrzeć książki przed ich zakupem.
Jak uzyskać dofinansowanie?
Oszczędności na podręcznikach szkolnych można również wygenerować dzięki dofinansowaniu od władz miasta. Niestety taka forma wsparcia przysługuje tylko rodzicom uczniów szkoły podstawowej w klasach I-III, gimnazjalistów na poziomie III klasy oraz dzieci uczących się w specjalnym trybie, np. niedowidzących, niedosłyszących czy niepełnosprawnych. W tym roku dofinansowanie mają szansę dostać rodziny, w których dochód na jedną osobę nie przekracza 351 zł netto – najmniej uzyskają rodzice na zakup książek do podstawówki, czyli maksymalnie do 180 zł zwrotu kosztów za nowe podręczniki. Do 325 zł zapomogi mogą uzyskać natomiast rodziny wysyłające pociechę do III klasy gimnazjum.
Na początku roku szkolnego w niektórych placówkach odbywają się również giełdy podręczników szkolnych. Takie informacje pojawiają się najczęściej na stronach internetowych danych szkół. Jednak rodzice, którzy nie chcą czekać na wrześniową kampanię szkolnych giełd podręczników lub nie mogą wyposażyć dziecka w książkę czy ćwiczenia używane, mogą wybrać się na wirtualne zakupy. Co więcej, prawo o ochronie konsumentów pozwala im na ewentualny zwrot zamówionego towaru: - Przedmioty kupowane na odległość, w handlu internetowym, mogą być zwrócone w ciągu 10 dni bez podania przyczyny reklamacji – wyjaśnia Mariusz Wesołowski z Akademii Allegro.
Co zatem zrobić z zaoszczędzonymi na zakupie podręczników pieniędzmi? Cóż, rodziców czeka jeszcze kupno wyprawki szkolnej, więc zamiast dokładać sobie finansowych zmartwień, lepiej pomyśleć w jaki sposób ciąć koszty. A to idealna szkoła na poczet przyszłorocznych zakupów pomocy naukowych.
Reklama:

Dyskusja:
~Piotr
2011-08-16 08:36:47
"w tym roku Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło po raz kolejny zmiany w podstawie programowej" Nie widzę żadnego racjonalnego i logicznego uzasadnienia dla takich kroków - oczywiście poza działaniem lobby księgarskiego. A Ministerstwu jak widać to odpowiada :( "Dzięki oszczędniejszym zakupom rodzice ucznia w 4 klasie szkoły podstawowej wydadzą zamiast 400 zł, 280 zł za komplet nowych podręczników." Ciekawe w jakiej szkole? Ja wydałem 360 i taniej się już nie dało...
~ADAM-03
2011-08-17 18:08:17
Jak zaoszczedzic.To proste.Wystarczy wrocic do dawnego systemu jaki byl za czasow PRL-u.Ksiazki dzieci same sobie kupuja za grosze od kolegow ze starszych klas.Nie moze przy tym byc czegos takiego ze kazda klasa ma inny program inne podreczniki.Za czasow PRL ksiazki kupowalo sie zadko bo mozna je bylo dostac od kolegi ze starszej klasy.Zaoszczedziloby sie przy tym.Rodzice nie musieliby wydawac co roku kupe kasy na jednoroczne podreczniki ktore juz pozniej nie sa nikomu do niczego potrzebne.Nawet na makulature sie nie nadaja bo juz sie jej w szkolach nie zzbiera,a szkoda.
~AnkaS
2011-08-18 14:09:33
Ech, teraz z ksiażkami jest masakra. Kiedyś kupując UŻYWANE od starszych roczników miec dla całego rodzeństwa. a teraz? nie wiadomo po co, wszędzie inne. Ech... W tym roku i tak znacznie zaoszczędziłam, bo kupiłam córce w internecie ksiażki - na weltbild.pl są fajne promocje, wiec polecam...
~Rafał Sudoł
2011-08-18 15:17:43
Adamie-03, nie tylko za PRL-u można było odkupywać ksiązki od starszych roczników. Ja chodziłem do szkoły podstawowej (8-letniej) już w kapitalistycznej Polsce na początku lat 90-tych, i również odkupywaliśmy książki od starszych kolegów. Ale to nie był jedyny sposób. Istaniała możliwość wypożyczenia danej książki z biblioteki szkolnej za odpowiednią opłatą, co było jeszcze bardziej opłacalne. To, co wyrabia MEN z podręcznikami, to jeden wielki księgarski przekręt. Niestety, gdy opuszczałem podstawówkę, już sie zaczynały cuda z książkami, ćwiczeniami itd. Ciesze się, że mnie, a w zasadzie moich rodziców to ominęło.