Jak za dawnych lat

Chorzowianin 2008-09-10
Wypięknieje kolejny budynek przy ul. Stefana Batorego. Oblicze zmieni również dawna szkoła przy ul. Armii Krajowej. Inwestycje mieszkaniowe zaplanowano m.in. w Chorzowie II.
Jak za dawnych lat
- W Chorzowie nie brakuje ciekawych lokalizacji pod zabudowę mieszkaniową – przekonuje Marian Salwiczek, zastępca prezydenta Chorzowa ds. gospodarczych. – Inwestorzy chcą u nas budować, a ludzie mieszkać. I na tym nam bardzo zależy. Mamy gotowy plan zagospodarowania miasta, co jest sporym atutem. Do plusów można zaliczyć także m.in. wysoki poziom szkolnictwa i mnogość atrakcji kulturalnych - podkreśla.

Na sesjach Radu Miasta nie brak uchwał w sprawie zmian fragmentów miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta. Tylko podczas ostatnich obrad zgodzono się na to, aby w rejonie ulic Astrów i ks. J. Gałeczki przybyło kolejnych mieszkań. Inwestycje takie zaplanowano nie tylko w dzielnicy Klimzowiec. – Chcemy zmienić oblicze Chorzowa II. Zarzuca się nam, że jest to dzielnica zaniedbana, przepełniona głównie mieszkaniami socjalnymi – mówi zastępca prezydenta. Pod zabudowę mieszkaniową przeznaczone będą ulice Janasa, Grunwaldzka, Składowa i 11 listopada. – Ulice Chorzowa już się zmieniają. Wystarczy przejść się Truchana bądź Mielęckiego i popatrzeć na nowe domy – mówi M. Salwiczek – Intensywnie rozwijają się inwestycje Regionalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Chcielibyśmy, aby w przeciągu najbliższych lat w rejonach ulic Kalidego, Konopnickiej lub Siemianowickiej przybyło mieszkań RTBS - dodaje.

Chorzów przyciąga nie tylko inwestorów budujących od podstaw, ale również i tych, którzy potrafią docenić piękno historycznych zabudowań. Swój blask odzyskała dawna dziewiętnastowieczna restauracja Redena, młodszym mieszkańcom bardziej znana jako dyskoteka „Piramida”. Obecnie znajduje się w niej zespół biurowy Redenberg Office Park (na zdjęciu).Budynek przy ul. Lwowskiej 34 przeżył gruntowny remont i cieszy oko spacerowiczów.
Intensywne prace toczą się na ulicy Stefana Batorego. Budynek przeznaczony dla pracowników dawnej Bismarckhütte znalazł inwestora – firmę Zarmen. Firma chyba upodobała sobie budynki należące do Bismarckhütte. Kilka lat temu odrestaurowała willę Emila Marxa, dyrektora huty, znajdującą się także przy ul. St. Batorego. Dziś siedziba Zarmenu jest perełką dzielnicy Batory. Zbigniew Koncewicz, prezes zarządu firmy Zarmen, nie ukrywa, że oddanie najdrobniejszego szczegółu nie było łatwe. – Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi powątpiewało w to, że uda nam się ten budynek odrestaurować. Pamiętam, że nie brakowało plotek, co do przyszłego właściciela – uśmiecha się prezes. - Z efektu końcowego jestem zadowolony, czuję taką sentymentalną nutkę. To ładne miejsce. Historycznego piękna nie odda żadna współczesna budowla - dodaje. Historyczny kształt zostanie zachowany także w pohutniczym obiekcie, sąsiadującym dziś z komisariatem policji . – Budynek wzniesiono z początkiem XX wieku. Początkowo pełnił on rolę hotelu robotniczego – opowiada Ryszard Szopa, były konserwator zabytków. – Na parterze mieściła się stołówka, wyższe kondygnacje przeznaczono na sypialnie oraz ogrody zimowe. W latach 80. minionego wieku budynek pełnił funkcje biurowe. Mieściły się tu m.in. laboratoria i pracownia fotograficzna - kontynuuje. Przez ostatnie lata obiekt niszczał. W tym roku rozpoczęły się prace, które doprowadzą go do pierwotnego kształtu. Burzone są późniejsze przybudówki. Elewację ozdobi czerwona, nieotynkowana cegła i elementy neogotyckie. Za kilka miesięcy budynek stanie się pracownią projektową Zarmenu. Wprowadzi się tu Biuro Projektów Hutmaszprojekt. Na wrzesień zaplanowano prace w zabytkowym gmachu szkoły przy ul. Armii Krajowej. Obiekt składa się z dwóch części. Wzniesiono go pod koniec XIX wieku, rozbudowano z początkiem XX. – Świadczy to o dynamicznym rozwoju miasta. Gmach przechodził różne koleje losy, ale zawsze związany był z edukacją – mówi R. Szopa. Mieściły się w nim: przedszkole, poradnia pedagogiczna i miejska biblioteka. Od kilkunastu lat budynek był nieużytkowany. W przyszłości ma pełnić on głównie funkcje biurowe, ale być może pojawi się tu kawiarnia lub klub muzyczny.

Piękno chorzowskich kamienic przywracają nie tylko prywatni inwestorzy. Sporo pracy, zwłaszcza w modernizację elewacji zabytkowych budynków, wkłada Zakład Komunalny „PGM”. Roboty konserwatorskie przywracające dawną świetność elewacji przy ul. Sobieskiego 20 zostały docenione w ogólnopolskim konkursie. Nagrodzono je tytułem „Modernizacja Roku 2007” (informowaliśmy o tym w poprzednim numerze – przyp. red.). – W zarządzie „PGM” jest dużo zabytkowych budynków. Wiele z nich objętych jest ochroną konserwatorską. Przywrócenie ich do dawnej świetności to spory wydatek – nie ukrywa Edward Jarnańczyk, dyrektor ZK „PGM”. W latach 2003-2007 kosztem przeszło 14 mln zł wyremontowano 68 elewacji będących z zarządzie Zakładu Komunalnego „PGM”. A tylko modernizacja elewacji przy ul. Sobieskiego 20 kosztowała ponad 206 tys. zł. Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie do końca grudnia, wyremontowane zostanie 11 kamienic. Elewacje wypięknieją w budynkach przy ul. Barbary 23, Górniczej 9, Stefana Batorego 32 i 34, Gałeczki 4, 6, 8, Katowickiej 34, 49, 59, Kopernika 6. Trwają prace przy ul. Średniej 3.
Wojciech Zawadzki

Reklama:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.