Clearex jak Ruch. Też zdobył Katowice!

Chorzowianin 2017-12-02 | Komentarzy: 0
W derbach tradycyjnie nie brakowało emocji, ale chorzowianie okazali się lepsi o dwa gole. Wynik na 4:2 ustalił fantastycznym uderzeniem z woleja Robert Świtoń.
Clearex jak Ruch. Też zdobył Katowice!

Fot. Chorzowianin.pl INFOSERWIS

- Nasz cel na trzy ostatnie mecze w tym roku to dziewięć punktów - mówił po zeszłotygodniowym zwycięstwie z Pogonią 04 Szczecin (5:3) asystent trenera Cleareksu, Jakub Lubas. W tamtym spotkaniu prowadził on zespół w zastępstwie zawieszonego na jeden mecz Mirosława Miozgi. W piątkowy wieczór "Miro" powrócił na ławkę i wraz z Lubasem dyrygował drużyną w derbowym pojedynku w Katowicach z AZS UŚ.

W hali w Szopienicach chorzowianom nigdy łatwo się nie grało. W 2015 r. zostali tam rozgromieni 1:8, w zeszłym sezonie ulegli akademikom 1:4. Tym razem jednak los się odwrócił. Clearex znakomicie rozpoczął mecz. Po pięciu minutach prowadził 2:0.

Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Robert Gładczak, który odebrał piłkę zawodnikowi AZS UŚ, a następnie pokonał Mateusza Bednarczyka. Trzydzieści dwie sekundy później chorzowianie cieszyli się ponownie. Robert Świtoń przelobował bramkarza katowiczan.

Później doskonałą okazję zmarnował Tomasz Golly, który z bliska trafił piłką w nogi Bednarczyka. I to się zemściło. Najpierw gospodarze "rozklepali" obronę Cleareksu, a Sławomir Pękala wepchnął futbolówkę do siatki. Natomiast w 17. minucie po rzucie wolnym dla AZS UŚ Maciej Mizgajski interweniował tak niefortunnie, że pokonał Rafała Krzyśkę.

"Mizgaj" błyskawicznie się jednak zrehabilitował. Nie minęła minuta i było już 3:2. Pozyskany latem zawodnik silnym uderzeniem po ziemi odzyskał prowadzenie dla Cleareksu.

W drugiej połowie padł tylko jeden gol, ale za to jaki! Asystował Mikołaj Zastawnik, a kapitalnym uderzeniem z woleja popisał się Świtoń. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.

Katowiczanie w końcówce szturmowali bramkę strzeżoną przez Krzyśkę. Golkiper chorzowian kilkakrotnie ratował zespół przed utratą gola, a w jednej z akcji dwa razy pomagały mu słupki.

Zobacz skrót meczu (źródło: AZS UŚ Katowice)

Clearex wygrał trzeci mecz z rzędu i umocnił się w tabeli na siódmej pozycji. Drużyna Mirosława Miozgi i Jakuba Lubasa ma jeszcze w kalendarzu dwa spotkania w tym roku: z Red Dragons Pniewy (9 grudnia, hala MORiS, godz. 18) oraz zaległe - z Solnym Miastem Wieliczka (14 grudnia, na wyjeździe). Jeśli plan nakreślony przez Jakuba Lubasa zostanie zrealizowany, wówczas nasz zespół może zanotować kolejny awans i przybliżyć się do podium.

Warto podkreślić, że w sobotę - 2 grudnia - Clearex świętuje 22. urodziny. Życzymy mu wielu sukcesów!

10. kolejka Futsal Ekstraklasy
AZS UŚ Katowice - Clearex Chorzów 2:4 (2:3)

Bramki: Pękala (12), Mizgajski (17. samobójcza) - Świtoń dwie (5, 22), Gładczak (4), Mizgajski (18).
Clearex: Krzyśka - Łuszczek, Golly, Świtoń, Zastawnik oraz Mizgajski, Gładczak, Omylak, Seget, Iwanow.

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.