Byli na ostatnim miejscu. Dwie wygrane i są wiceliderem

Chorzowianin 2018-10-08 | Komentarzy: 0
Z dwunastej pozycji na drugą - futsalowcy Cleareksu Chorzów zanotowali gigantyczny awans w ciągu dwóch kolejek. W poniedziałkowy wieczór odnieśli efektowne zwycięstwo w Toruniu 6:1.
Byli na ostatnim miejscu. Dwie wygrane i są wiceliderem

Mariusz Seget (z lewej) i Krzysztof Salisz (z prawej) strzelili po golu w meczu w Toruniu | Fot. Adrian Ślązok

FC Toruń był w ostatnich dwóch sezonach rywalem chorzowskiego Cleareksu w walce o brązowy medal w Ekstraklasie. Zarówno w 2017 r., jak i wiosną tego roku torunianie okazali się minimalnie lepsi od naszej drużyny, gwarantując sobie miejsce na najniższym stopniu podium. Oba zespoły spotkały się już w 3. kolejce bieżącego sezonu - w Arenie Toruń.

Gdy rozpoczęła się szósta minuta, piłkarze na moment przerwali grę, a kibice wstali z miejsc. Wszyscy oklaskami uczcili pamięć Marka Wiśniewskiego, futsalowego działacza z Torunia, współtwórcę pierwszych drużyn piłki halowej w tym mieście (Marwit, FC), który zmarł kilka dni temu, w wieku 49 lat. Wiśniewski jako piłkarz występował zawsze z "szóstką".

Po wznowieniu gry to chorzowianie jako pierwsi cieszyli się z gola. Indywidualną akcję przeprowadził Sebastian Leszczak. Wstrzelił piłkę wzdłuż bramki, a Mariusz Seget dołożył nogę.

W końcówce I połowy zespół Mirosława Miozgi jeszcze dwukrotnie miał powody do radości. Po wstrzeleniu piłki na długi słupek przez Macieja Mizgajskiego Leszczak dopełnił formalności. A na 19 s przed syreną jeden z torunian zagrał piłkę ręką. Było to szóste przewinienie gospodarzy w tej połowie. Przedłużony rzut karny - silnym uderzeniem pod poprzeczkę - na gola zamienił Mizgajski.

Brązowy medalista poprzedniego sezonu stracił po przerwie najpierw Mateusza Waszaka (czerwona kartka, w konsekwencji dwóch żółtych), a następnie kolejne gole. Pierwsze trafienie po powrocie do Cleareksu zanotował Krzysztof Salisz (asysta Zastawnika).

Później do pustej bramki FC Toruń (gospodarze ryzykowali grę w przewadze) piłkę posyłali: Leszczak i Adam Wędzony. Bramki nr 5 i nr 6 dla chorzowian rozdzielił jedyny w tym meczu gol dla gospodarzy, autorstwa Marcina Tokarskiego.

Po pierwszej kolejce - i pogromie 0:6 w Pniewach - Clearex zamykał tabelę. Wystarczyły jednak dwie kolejki i dwa zwycięstwa, by z 12. miejsca awansował na... drugie! Przypomnijmy bowiem, że przed tygodniem pięciokrotny mistrz Polski pokonał Red Devils Chojnice 7:1.

W sobotę (13.10., godz. 18, hala MORiS) podopieczni Mirosława Miozgi zagrają z AZS UG Gdańsk.

3. kolejka Futsal Ekstraklasy
FC Toruń - Clearex Chorzów 1:6 (0:3)
Bramki:
Tokarski (34) - Leszczak dwie (19, 32), Seget (8), Mizgajski (20. przedłużony rzut karny), Salisz (29), Wędzony (36).

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.