SERWISY:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI
NOWE:
Reklama:
Partnerzy:
CHORZOWIANIN ROKU 2011
1 PROCENT
INFORMATOR PACJENTA
PODATKI I FINANSE
PRZEWODNIK GASTRONOMICZNY
TURYSTYKA I REKREACJA
PROMOCJE HANDLOWE
CO PO MATURZE?
PRACA
PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI
BUDOWNICTWO
MOTORYZACJA
WSPOMNIENIA I NEKROLOGI NOWE:
Reklama:
Bilety będą droższe
Chorzowianin 2011-06-15
|
Komentarzy: 9
Od 1 sierpnia zacznie obowiązywać nowa taryfa przewozowa w Komunikacyjnym Związku Komunalnym GOP. Zdrożeją wszystkie bilety.
Na wzrost cen biletów na autobusy i tramwaje przedstawiciele KZK GOP zgodzili się we wtorek, 14 czerwca. Nową taryfę poparło 20 członków zgromadzenia KZK GOP (prezydentów i radnych), w tym przedstawiciele Chorzowa, 4 było przeciw.
Od 1 sierpnia za bilet na jedno miasto zapłacimy 2,80 zł (dziś 2,60 zł), na dwa miasta 3,40 zł (dziś 3 zł), na trzy i więcej miast 4,20 zł (dziś 4 zł). Najwięcej zapłacimy za bilety okresowe, te podrożeją bowiem nawet o 15 proc.
Marek Kopel, zastępca przewodniczącego zarządu KZK GOP, mówi, że podwyżkę opłat za przejazdy autobusami i tramwajami wymusza inflacja, a za tym idzie wzrost kosztów komunikacji. - W gospodarce ceny towarów i usług ciągle się zmieniają. Cena biletu jest jednym z elementów tego systemu. Podwyżka ma zapewnić związkowi roczny zysk w wysokości około 10 mln zł. Gdyby tych pieniędzy zabrakło, to musiałby je wyłożyć gminy, a te borykają się z własnymi problemami finansowymi. KZK GOP niemal cały swój budżet przeznacza na opłacenie kosztów komunikacji. Związek musi nadążać za tymi cenami.
KZK GOP zrezygnował z planowanego wcześniej odebrania osobom powyżej 70. roku życia prawa do bezpłatnych przejazdów. Niestety to nie ostatnie podwyżki. Bowiem, jak zapowiadają przedstawiciele zgromadzenia, ceny biletów będą rosły także w kolejnych latach. Związek jednak nie wyklucza, że w przyszłym roku wprowadzi taryfę czasową, która ma być alternatywą do tej tradycyjnej.
Nowy cennik biletów KZK GOP [ważny od 1 sierpnia 2011]:
Bilet jednorazowy na jedno miasto – 2,8 zł.
Bilet jednorazowy na dwa miasta – 3,4 zł.
Bilet jednorazowy na trzy miasta – 4,2 zł.
Bilet 24 – godzinny na okaziciela - 14 zł.
Bilet 48-godzinny na okaziciela - 24 zł.
Bilet 5-dniowy na okaziciela - 36 zł.
Bilet 7-dniowy na okaziciela - 42 zł
Bilet 14-dniowy na okaziciela - 76 zł.
Bilet miesięczny na okaziciela - 150 zł.
Miesięczny bilet autobusowo – tramwajowy na jedno miasto - 108 zł.
Miesięczny sieciowy bilet autobusowo – tramwajowy - 128 zł.
Kwartalny bilet autobusowo – tramwajowy na jedno miasto - 276 zł.
Kwartalny sieciowy bilet autobusowo – tramwajowy - 324 zł.
Bilet szkolny - 42 zł.
Bilet wakacyjny - 220 zł.
Kara za jazdę bez ważnego biletu – 140 zł.
Od 1 sierpnia za bilet na jedno miasto zapłacimy 2,80 zł (dziś 2,60 zł), na dwa miasta 3,40 zł (dziś 3 zł), na trzy i więcej miast 4,20 zł (dziś 4 zł). Najwięcej zapłacimy za bilety okresowe, te podrożeją bowiem nawet o 15 proc.
Marek Kopel, zastępca przewodniczącego zarządu KZK GOP, mówi, że podwyżkę opłat za przejazdy autobusami i tramwajami wymusza inflacja, a za tym idzie wzrost kosztów komunikacji. - W gospodarce ceny towarów i usług ciągle się zmieniają. Cena biletu jest jednym z elementów tego systemu. Podwyżka ma zapewnić związkowi roczny zysk w wysokości około 10 mln zł. Gdyby tych pieniędzy zabrakło, to musiałby je wyłożyć gminy, a te borykają się z własnymi problemami finansowymi. KZK GOP niemal cały swój budżet przeznacza na opłacenie kosztów komunikacji. Związek musi nadążać za tymi cenami.
KZK GOP zrezygnował z planowanego wcześniej odebrania osobom powyżej 70. roku życia prawa do bezpłatnych przejazdów. Niestety to nie ostatnie podwyżki. Bowiem, jak zapowiadają przedstawiciele zgromadzenia, ceny biletów będą rosły także w kolejnych latach. Związek jednak nie wyklucza, że w przyszłym roku wprowadzi taryfę czasową, która ma być alternatywą do tej tradycyjnej.
Nowy cennik biletów KZK GOP [ważny od 1 sierpnia 2011]:
Bilet jednorazowy na jedno miasto – 2,8 zł.
Bilet jednorazowy na dwa miasta – 3,4 zł.
Bilet jednorazowy na trzy miasta – 4,2 zł.
Bilet 24 – godzinny na okaziciela - 14 zł.
Bilet 48-godzinny na okaziciela - 24 zł.
Bilet 5-dniowy na okaziciela - 36 zł.
Bilet 7-dniowy na okaziciela - 42 zł
Bilet 14-dniowy na okaziciela - 76 zł.
Bilet miesięczny na okaziciela - 150 zł.
Miesięczny bilet autobusowo – tramwajowy na jedno miasto - 108 zł.
Miesięczny sieciowy bilet autobusowo – tramwajowy - 128 zł.
Kwartalny bilet autobusowo – tramwajowy na jedno miasto - 276 zł.
Kwartalny sieciowy bilet autobusowo – tramwajowy - 324 zł.
Bilet szkolny - 42 zł.
Bilet wakacyjny - 220 zł.
Kara za jazdę bez ważnego biletu – 140 zł.
wojz
Reklama:



Dyskusja:
~d300
2011-06-15 14:25:41
Planowane zwiększenie dochodów o 10 mln to nic innego jak kreatywna księgowość. Ta podwyżka to policzek wymierzony w twarz tym pasażerom, ktorzy PŁACĄ za bilety. Skończy się na tym, że jeszcze wiecej osób zrezygnuje z usług KZK GOP, przybędzie gapowiczów, a dochody z biletów KZK GOP spadną, bo nie wierze w ten wzrost o 10 mln. Takie ceny to ja mogę płacić mając komunikację na poziomie Warszawy czy Krakowa, a nie za to dziadostwo (de)organizowane przez KZK GOP.
~Rafał Sudoł
2011-06-15 14:29:16
Artykuł z portalu Silesia24, świetnie ukazujący powody, dla których podwyższa się ceny biletów. Bo jest najprościej. A może lepiej spróbować odpowiedzieć na poniższe pytania i zarzuty... Pragnę zwrócić się do członków Zgromadzenia Komunalnego Związku Komunikacyjnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego z prośbą o gruntowne przeanalizowanie dotychczasowej polityki Związku, w szczególności w zakresie zasadności proponowanych ostatnimi czasy zmian taryfowych oraz ich uzasadnienia. Sprzeciw wobec dotychczasowych działań Związku, którego to sprzeciwu częścią jest także niniejszy list, jednoznacznie wskazuje iż w opinii mojej oraz sporej częśći społeczeństwa występuje powszechne przekonanie o nienależytym wywiązywaniu się KZK GOP z pełnionej funkcji organizatora komunikacji zbiorowej w regionie. Opinia ta przejawia się wyraźnym brakiem społecznego przyzwolenia na dalsze podnoszenie opłat za świadczone przez Związek usługi, bez należytego zadbania o proporcjonalność cen względem poziomu jakości oferowanych usług, czy chociaż tempa jego podnoszenia. Wyjątkowo krytycznie i negatywnie oceniane są wieloletnie zaniechania w dostosowywaniu taryfy oraz kształtu komunikacji do potrzeb pasażerów. Jeszcze gorzej odbierane są zaniechania w ograniczaniu kosztów organizacji transportu zbiorowego, skutkiem których jest nie tylko zwiększenie się obciążeń budżetów gmin wchodzących w skład KZK GOP, lecz także coraz większe przerzucanie kosztów niewłaściwie sprawowanego zarządu na barki pasażerów, którzy płacąc podatki na obszarze wchodzących w skład Związku gmin aż dwukrotnie zasilają jego budżet. Ze względu na powyższe, pragnę przedstawić szereg błędów i problemów, z jakimi boryka się KZK GOP, bez rozwiązania bądź też zaadresowania których niemożliwe będzie uzyskanie społecznej akceptacji dla dalszego podnoszenia kosztów organizacji komunikacji zbiorowej przez KZK GOP: - Dalece niewystarczający poziom kontroli biletów – niniejszy podpunkt pragnę wskazać jako pierwszy, gdyż z punktu widzenia głosowania nad zmianą taryfy jest najważniejszym i sam jeden podważa sens podnoszenia cen biletów. Zgodnie z danymi samego Związku, każdego miesiąca kontrolerzy wypisują mandaty około 18 000 osobom podróżującym bez biletu, przy czym szacuje się, że około trzy razy tylu „gapowiczom” ten proceder uchodzi „na sucho”. Wobec tych danych niemożliwe jest pozytywne ocenienie działań Związku, którego Zarząd, pozostając w pełnej świadomości skali tego procederu, zamiast podjąć decyzję o zwiększeniu opłat za podróż bez ważnego biletu, przy jednoczesnym zwiększeniu niskiego poziomu ściągalności już wypisanych mandatów i skupieniu się na ograniczeniu przypadków jazdy „na gapę” uznaje, iż dodatkowych źródeł dochodu należy w pierwszej kolejności szukać u seniorów i uczciwych, płacących pasażerów. Właściwym, choć zdecydowanie zbyt łagodnym określeniem tej sytuacji jest przymiotnik „naganna”. Warto także wspomnieć o niewłaściwym podejściu wielu kontrolerów do podróżujących środkami komunikacji zbiorowej – ci pierwsi z założenia traktują pasażera nie jako klienta, lecz potencjalnego złodzieja, nawet mimo braku najmniejszych przesłanek mogących sugerować nieuczciwe zamiary lub jego złą wolę, - Brak jakichkolwiek dążeń do zwiększenia liczby przewożonych pasażerów – zamiast tego Związek poświęca uwagę znalezieniu co najwyżej nowych kanałów dotarcia do już pozyskanych klientów (zakup biletu przez SMS), co samo w sobie nie jest złym działaniem, ale z założenia nie może służyć przyciągnięciu dodatkowych pasażerów. Nawet o istnieniu pilnej potrzeby uruchomienia spójnego systemu komunikacji nocnej Związek musiał być poinformowany przez działających na rzecz regionu społeczników i długo podważał celowość rozszerzenia, a de facto utworzenia, oferty komunikacji nocnej w samych tylko Katowicach, - Część obowiązującego układu linii nie odpowiada współczesnym potrzebom pasażerów i kierunkom ich przemieszczania się - niejednokrotnie przebieg danej linii uzasadniany jest jedynie tym, że odpowiada historycznemu przebiegowi tej linii sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat. Do tego powszechne jest sztuczne, nieuzasadnione wydłużanie lub przesadne skracanie tras a normą jest silny, wewnętrzny opór przed wprowadzaniem nowych linii lub większych zmian w rozkładzie jazdy. Wyraźnie odczuwalne jest ograniczone skomunikowanie nawet dzielnic tego samego miasta z okolicznymi, większymi obiektami rekreacyjnymi, do których zwykle trudno się dostać nawet podróżując z przesiadką (Dolina Trzech Stawów), - Niska częstotliwość kursowania i brak taktowania kursów realizowanych na najpopularniejszych, najbardziej obłożonych trasach, nie dość elastycznie dopasowane rozkłady jazdy do godzin występowania mniejszych i większych godzin szczytu natężeniu ruchu drogowego, - Wyraźny, nieuzasadniony sprzeciw wobec potrzeby uatrakcyjniania taryfy – w szczególności dotyczy wprowadzenia współistniejącej z obecną taryfy czasowej, występującej w charakterze kompensacyjnym, brak odpowiedzi na potrzeby pasażerów podróżujących na krótkich odcinkach, brak biletów rodzinnych, weekendowych, oferty biletów grupowych skierowanej np. do pracodawców, biletów okresowych obowiązujących na kilku konkretnie wskazanych liniach, biletów 30-dniowych (zmuszanie pasażerów do zakupu biletów okresowych z początkiem miesiąca), nieatrakcyjna oferta typu ATP, której wprowadzenie bynajmniej nie jest sukcesem – kilkaset sprzedawanych sztuk to nawet nie ilość śladowa w porównaniu do pasażerów każdego miesiąca korzystających z komunikacji autobusowej, tramwajowej czy kolejowej, rozdzielnie lub tym bardziej łącznie. - Brak priorytetowego traktowania sieci i połączeń tramwajowych - wprowadzanie sztucznej konkurencji pomiędzy liniami autobusowymi a tramwajowymi. Związek nie podejmuje należytych starań w celu poprawy wydajności komunikacji tramwajowej w regionie. Zwykle przestarzały tabor porusza się po dawno wyeksploatowanych torowiskach z prędkością ledwie kilkunastu km/h. O ile niska prędkość tramwajów na zniszczonych odcinkach tras jest czymś całkowicie zrozumiałym, to już na wyremontowanych odcinkach tras nie (ul. Warszawska w Katowicach), tym bardziej, jeśli uwzględnimy fakt zainstalowania na wszystkich skrzyżowaniach sygnalizacji świetlnej pozwalającej dostosowywać długość cykli do poziomu natężenia ruchu i umożliwiających uruchomienie swoistej „Zielonej Fali”. Związek nie podejmuje jednak żadnych działań, by znormalizować czas przejazdu i dostosować do niego nowy rozkład jazdy a wszelka inicjatywa w tym zakresie znajduje się, ponownie, po stronie pasażerów, którzy zmuszeni są dopominać się o uaktualnienie rozkładów jazdy. W zamian, bez należytych konsultacji społecznych organizator komunikacji zbiorowej przyzwala na znaczące zmiany kształtu komunikacji tramwajowej, czego najlepszym dowodem jest planowana zmiana układu torów w rejonie katowickiego rynku, - Niedostateczne działania w zakresie priorytetyzacji transportu zbiorowego w stosunku do komunikacji indywidualnej w najbardziej narażonych na zakorkowanie centrach miast – Związek nie podejmuje starań o wprowadzenie w centrach miast jakichkolwiek ułatwień dla pasażerów tudzież usprawnień w sposobie organizacji ruchu, nie prowadzi na bieżąco, tym bardziej w należyty i rzetelny sposób, ewaluacji jakości organizowanych usług a na wszelkie, oddolne inicjatywy mieszkańców reaguje sceptycznie i z dużym opóźnieniem, traktując głos społeczeństwa poważnie dopiero przy większym nacisku opinii publicznej, - Próby pozbawienia prawa do bezpłatnego przejazdu osób, które ukończyły 70. Rok życia –bez jakichkolwiek, wcześniejszych lub jednoczesnych prób podjęcia się stworzenia nowej, akceptowalnej dla tej grupy pasażerów oferty, nie skutkującej przy tym większym niż obecnie obciążeniem dla budżetu Związku, a de facto budżetów poszczególnych gmin wchodzących w skład Związku, - Używanie argumentu policentryczności układu przestrzennego gmin jedynie w aspekcie ponoszonych kosztów, przy jednoczesnym pomijaniu wieloośrodkowego charakteru regionu tak w taryfie, jak i samym układzie połączeń – to ostatnie skutkuje bardzo ograniczonymi możliwościami sprawnego przemieszczania się, w szczególności pomiędzy innymi niż największe ośrodkami, - Zapóźnienie technologiczne – KZK GOP dopiero rozpoczął pracę nad biletem elektronicznym czy Systemem Dynamicznej Informacji Pasażerskiej, choć podobne systemy z powodzeniem stosowane są od lat w mniejszych i większych miastach w całej Polsce, także w regionie (Rybnik, Jaworzno). Z drugiej strony, władze Związku postanowiły wyręczyć Górnośląski Związek Metropolitalny w budowie „elektronicznej portmonetki”, podejmując się realizacji przedsięwzięcia daleko wykraczającego poza statutowe zadania Związku i angażując środki finansowe, które z powodzeniem mogłyby zostać spożytkowane na stworzenie bardziej potrzebnych rozwiązań w zakresie podnoszenia jakości organizowanych usług. Późne rozpoczęcie prac nad projektem ŚKUP nie może być także uzasadnieniem dla braku wcześniejszych inicjatyw w tym zakresie, - Przywiązanie niedostatecznej wagi do multimodalnych systemów komunikacji zbiorowej, tworzenia dworców multimodalnych i centrów przesiadkowych - z uwzględnieniem wzajemnego dostosowania do siebie rozkładów jazdy w ramach różnych systemów transportu zbiorowego. Zaniechania te w wyraźny sposób pokazują brak fundamentalnej wiedzy na temat stosowanych na całym świecie rozwiązań, - Uzależnienie (i uzasadnianie tym) nieatrakcyjnej cenowo taryfy od wielkości obszaru na jakim działa Związek oraz potencjalnego zasięgu siatki połączeń, nie od realnego, zmierzonego poziomu zainteresowania pasażerów – wykorzystywanie argumentu możliwości taniego podróżowania np. na trasie Gliwice – Dąbrowa Górnicza (lub innych, szczególnie długich, międzymiastowych odcinkach) bez uwzględnienia faktu, że co najwyżej śladowa ilość pasażerów korzysta z takich połączeń a przeważająca większość podróży odbywa się na zdecydowanie krótszych trasach, - Wykorzystywanie niewydolnego i nieskutecznego systemu odpowiedzialnego za dostosowywanie wielkości pojazdów do występujących w danym czasie potoków pasażerskich – informacje o konieczności zmiany autobusu na większy lub mniejszy, czy też zwiększenie liczby połączeń w godzinach szczytu pozyskiwane są nieregularnie, nierzetelnie i z dużym opóźnieniem, skutkując dalece nieoptymalnym wykorzystaniem taboru i w bezpośredni sposób marnowaniem zasobów będących w dostępności Zarządu. Jednocześnie, do precyzyjnych pomiarów napełnień nie wykorzystuje się chociażby zamontowanych w pojazdach kamer. Podobnie jak wcześniej, rozpoczęcie prac nad projektem ŚKUP nie może być uzasadnieniem dla braku stosownego systemu w przeszłości i latach kolejnych, do czasu wdrożenia i spopularyzowania ŚKUP, - Wyraźny, nieuzasadniony opór przed korzystaniem z instytucji Centralnego Zamawiającego, lub też innych, bardziej lub mniej formalizowanych narzędzi mających jej cechy. Korzystanie z tej udostępnionej przez prawodawcę możliwości byłoby gwarantowanym sposobem na poszukiwanie dodatkowych oszczędności, i to tych niemożliwych do uzyskania w żaden inny sposób, - Brak wystarczających działań w zakresie kontroli: punktualności wykonywanych kursów (opóźnienia przekraczające 10 minut są na porządku dziennym, podobnie jak przyjeżdżanie autobusów przed rozkładowym czasem), poziomu napełnień, technicznego stanu taboru, zapotrzebowania na usługi, Związek musi mieć świadomość tego, że zgłaszanych jest tylko bardzo niewielka część zaistniałych zdarzeń, co dodatkowo powinno potwierdzać konieczność znacznego zwiększenia poziomu kontroli, zwłaszcza w okresie zimowym, w którym rozkład jazdy autobusów i tramwajów staje się ledwie orientacyjnym. Ponadto, zwiększona kontrola powinna skupić się na wykrywaniu przypadków takiego zestawienia połączeń i czasów odjazdów, który skutkuje skumulowaniem kursów większości linii (lob połączeń w jednym kierunku) w relatywnie krótkim czasie i tworzeniu trwających nieraz kilkadziesiąt minut „dziur” w rozkładzie, - Dalece niewystarczające w skali i zakresie pozyskiwanie opinii, uwag i sugestii dotyczących działalności oraz dostępnej oferty od pasażerów, - Brak zewnętrznej oraz wewnętrznej koordynacji działań i polityki – brak unifikacji stawianych przewoźnikom wymogów przetargowych, doprowadzenie i przyzwolenie na wieloletnie istnienie sytuacji, w której motorniczowie oraz kierowcy zmuszeni byli do pozyskiwania biletów ze środków własnych, celem ich dalszej odsprzedaży pasażerom. Znaczącej poprawy w tym aspekcie należałoby oczekiwać również względem podmiotów zewnętrznych, nie zrzeszonych w KZK GOP, - Brak należytej dbałości o wizerunek i mienie Związku – pomijając kwestie czystości pojazdów i ich awaryjności oraz fakt występowania w różnych częściach GOPu całkowicie innych wiat przystankowych (tak pod względem stylistycznym jak i kolorystycznym) zaś nazewnictwo przystanków niejednokrotnie wymyka się ramom wytyczanym przez logikę (nazywanie przystanków od handlowych nazw sieci hoteli czy centrów handlowych powinno być kategorycznie zabronione jako forma niedozwolonej reklamy, chyba że wiąże się z proporcjonalnymi do potoków pasażerskich przychodami), sam stan wiat przystankowych pozostawia wiele do życzenia (Katowice, przystanek Koszutka GIG) i to pomimo korzystania z usług firm ochroniarskich, - Brak wsparcia dla pasażerów obcojęzycznych – zarówno internetowa strona Związku oraz zamieszczony na niej rozkład jazdy, jak i sam system informacji pasażerskiej (elektroniczny i w formie papierowej) nie oferują wsparcia dla osób posługujących się np. językami niemieckim lub czeskim, nie wspominając już o języku angielskim (tłumaczenie strony związku jest bardzo fragmentaryczne). Pod względem wizerunkowym i atrakcyjności miasta dla osób spoza kraju to ogromne utrudnienie, gdyż sieć połączeń sama w sobie daleka jest od nazwania jej mianem „intuicyjnej”, - Niejasność taryfy przewozowej, skutkująca dowolnością jej interpretacji – najprostszym przykładem będzie tu kwestia przewozu rowerów, który to przewóz w ramach KZK GOP możliwy jest jedynie teoretycznie a chcącym wprowadzić rower do pustego autobusu grozi się wezwaniem policji i karą za zatrzymanie pojazdu, - Brak skutecznej polityki wynajmowania przestrzeni reklamowej na oraz w pojazdach – w przypadku reklam zewnętrznych efektem jest nie tylko wątpliwy poziom estetyki, ale przy niekorzystnych warunkach pogodowych, przy braku Systemu Informacji Pasażerskiej w miażdżącej większości pojazdów, naklejki skutecznie redukują widoczność przez szyby do zera; wewnątrz pojazdów zdarza się spotykać reklamy sprzed wielu lat, naklejane lub montowane bez jakichkolwiek, odgórnie narzuconych, zunifikowanych wytycznych, - Brak Systemu Informacji Pasażerskiej, brak wizualnego SIP - choć w jednostkowych przypadkach zdarza się trafić na pojazdy wyposażone w głosowy System Informacji Pasażerskiej, w zdecydowanej większości pojazdów opieczętowanych logiem Związku system ten nie jest zamontowany lub nie jest włączony, a tam, gdzie funkcjonuje, nierzadko brakuje właściwej synchronizacji z trasą; - Nienależyte informowanie o zmianach rozkładu jazdy - zgodnie z prawem, pasażerowie o wszelkich zmianach powinni być informowani z wyprzedzeniem i w sposób, w jaki pasażerowie zwykli te informacje pozyskiwać, nie w sposób, w jaki Związek zwykł takowe informacje publikować. Z tego też względu możliwość poznania aktualnego rozkładu za pośrednictwem telefonu lub sieci Internet powinna być tylko wsparciem istniejącego, w pełni wystarczalnego systemu, w pierwszej kolejności wygodnego dla zainteresowanych pasażerów. Niestety, polityka związku także i w tej sprawie pozostawia wiele zastrzeżeń, - brak realnych starań związanych z rozszerzeniem zakresu działalności Związku o system transportu zbiorowego oparty na kolei ciężkiej – organizator komunikacji zbiorowej, wzorem podobnych organizacji z całego świata, winien dążyć do zapewnienia pasażerom możliwie szerokiego dostępu do multimodalnych, uzupełniających się systemów komunikacji zbiorowej i włączenie kolei do systemu, nad którym sprawuje zarząd. Od momentu powstania Związku nie miało jednak miejsce żadne wydarzenie, które można by uznać za sukces Związku w walce o przewozy kolejowe. Również dzisiaj, wobec powstającej nowej spółki kolejowej, zgodnie z posiadanymi informacjami, nie są podejmowane żadne inicjatywy, których efektem mogłoby być stworzenie realnie atrakcyjnej taryfy autobusowo-tramwajowo-kolejowej. Uwzględniając powyższe, nie można mieć złudzeń, że podmiotem w pierwszej kolejności odpowiedzialnym za spadek zainteresowania komunikacją zbiorową w rejonie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego jest sam KZK GOP. Jednakże, zamiast podjąć szereg działań zaradczych, Związek przyjmuje całkowicie bierną postawę i w strategii na najbliższe lata akceptuje spadek popularności komunikacji zbiorowej, wręcz wspiera tą tendencję niekorzystną i pogarszającą się taryfą przewozową. Rozwój nie może być tożsamy ze stagnacją, tym bardziej też nie można nazywać nim regresu. Zaistniałą sytuację i słabość Związku wykorzystują coraz częściej spotykani na ulicach miast przewoźnicy prywatni, którzy mimo braku większego zorganizowania się, potrafią przy wyraźnie niższej cenie i przy braku budżetu bilansowanego przez samorządy zaoferować usługi przewozowe o podobnym lub niewiele niższym standardzie. Nie można oczekiwać, że w obliczu takiej polityki władz Związku, jakiekolwiek próby dodatkowego obciążania budżetów gmin lub domowych przed rozwiązaniem chociaż kilku w/w problemów organizacyjnych Związku, spotkają się ze stanowczą reakcją społeczeństwa. Dlatego też, w imieniu wszystkich pasażerów niezadowolonych z jakości organizowanych usług w zakresie transportu zbiorowego, proszę o wyrażenie jednoznacznie interpretowalnej dezaprobaty dla wszelkich zmian obowiązującego cennika, do czasu przedstawienia przez Zarząd KZK GOP kompleksowego, należycie skonsultowanego społecznie programu naprawczego i reorganizacyjnego dla Związku, w którym to programie ujęty zostanie plan zaadresowania w/w problemów. Pragnę przypomnieć, że statutowym obowiązkiem KZK GOP jest wspólne zaspokajanie potrzeb gmin w zakresie transportu zbiorowego, przez co należy rozumieć dbanie o możliwie przyjazny i korzystny dla pasażerów i zarazem wiążący się z możliwie niskimi nakładami finansowymi ze strony gmin system transportu zbiorowego. Dokonując oceny funkcjonowania KZK GOP w ostatnich latach, nie można mieć złudzeń, że zarówno pierwsze jak i drugie założenie nie są realizowane. Może na te pytania odpowiedzą przedstawiciele naszego Miasta zasiadającyc w KZK GOP...
~Anna Adamczyk
2011-06-15 15:37:20
Właściwie dlaczego nieudolnością kzk gop mają być obciążeni UCZCIWI pasażerowie? Kasuję bilet za każdym przejazdem lub posiadam miesięczny. To naprawdę nie w porządku! Poza tym jakość usług powinna być proporcjonalna do ceny, nie na odwrót!
~Jusyna
2011-06-15 20:32:42
Nie wiem czy to ma znaczenie na komunikację zbiorową mamy jako region jedne z najniższych nakładów,ale wszyscy wiemy o co chodzi tam nie rządzi jeszcze partia miłości!!!
~Grażyna
2011-06-16 22:05:32
1.Rafał ma m.in. rację proponując zwiększenie opłat za podróż bez ważnego biletu oraz usprawnienie skuteczności w egzekwowaniu należności za mandaty.Działania w tym kierunku przyniosłyby większe dochody a mniejsze rozgoryczenie wśród uczciwych pasażerów.Przypadkowo na przystanku tramwajowym usłyszałam rozmowę, z której dowidziałam się, że 20 zł do ręki kontrolera "załatwia sprawę". 2. To nie nowość, że decydenci nie dążą do społecznych konsultacji, jak również nie liczą się z opinią społeczną w przypadku podejmowania ważnych decyzji dotyczących konkretnych grup zainteresowanych. Czy na tym polega rządzenie demokratyczne?
~Droga Woda
2011-06-17 21:27:22
Ledwo co Kopel dostał etat w Zarządzie KZK GOP to już podwyzki biletów, w końcu nasz były prezydent zna się na tym...
~pasażer
2011-06-18 18:01:20
Droga Wodo, nie fandzol. Za podwyżką cen biletów głosował prezydent Andrzej Kotala, wraz z kilkunastoma innymi prezydentami. Bo właśnie do prezydentów miast wchodzących w skład KZK GOP należał decydujący głos - tylko oni mogli sprzeciwić się podwyżce! Kopel nie był i nie jest populistą, dlatego nie powie, że obecny prezydent Chorzowa uczynił coś złego (Kotala z pewnością z takiej okazji by skorzystał). Za podwyżką przemawia zwykła ekonomia. Gdyby nie podwyżka cen biletów, trzeba by wyłożyć kasę z budżetów zadłużonych gmin, wśród których Chorzów i tak wygląda nieźle (wystarczy przyjrzeć się np. Rudzie Śląskiej czy Świętochłowicom). Alternatywą byłoby więc obcięcie wydatków na podstawowe zadania, które musi realizować miasto wobec swoich mieszkańców. Kumasz, Droga Wodo?
~Grażyna
2011-06-18 22:06:14
Nasz pasażer kieruje się uczuciami. Wpływ na obecną sytuację budżetową mają zarówno działania poprzedniego prezydenta, który przez w i e l e l a t miał wpływ na wszystkie przedsięwzięcia podejmowane na terenie naszego miasta, jak również podejmowane decyzje przez dzisiejszą władzę. Pytam się, gdzie reakcje naszych radnych? Być może potrzeba trochę czasu, by przekonać się, że wszystkie działania wyjdą na dobro mieszkańców Chorzowa. Dedykuję to młodym, gdyż ja żyję zbyt długo i przestałam wierzyć w cuda. Ale jak mówią " nadzieja umiera ostatnia".
~pasażer
2011-06-19 11:25:37
Grażyno, owszem, kieruję się emocjami, kiedy ktoś upraszcza opis rzeczywistości, sprowadza wszystko do absurdu i przy każdej okazji stara się obrzucać błotem Marka Kopla. Mam do niego szacunek i dobrze oceniam jego prezydenturę, choć dostrzegam też szereg błędów i zaniechań. Ja też mam już swój wiek i nie wierzę w cuda, dlatego doceniam dorobek władz samorządowych Chorzowa z ostatnich dwudziestu lat. Wiem, że zmiany są w demokracji czymś naturalnym, ale denerwuje mnie ciągłe (skuteczne) mamienie wyborców wizją szybkich przemian a następnie obarczanie winą za niespełnienie tychże obietnic swoich poprzedników. I jeszcze jedno - być może się mylę, ale poziom naszych radnych z kadencji na kadencję jest coraz niższy. Mam poważne wątpliwości czy są oni w stanie w czymkolwiek pomóc mieszkańcom?