Bałagan po gdyńsku. I te rzuty karne...

Chorzowianin 2018-02-14 | Komentarzy: 0
O środowym meczu w Gdyni Ruch dowiedział się w... poniedziałek. Działacze zastanawiali się, czy drużyna w ogóle ma jechać na Pomorze, bo rywale postąpili niezgodnie z przepisami. Ostatecznie zwyciężył duch sportu. "Niebieskie" przegrały z mistrzem Polski 21:34.
Bałagan po gdyńsku. I te rzuty karne...

Skrzydłowa Żaneta Lipok rzuciła w spotkaniu w Gdyni cztery gole | Fot. Marcin Bulanda

Skandal - to słowo można było najczęściej usłyszeć w ciągu ostatnich dwóch dni w chorzowskim klubie. "Niebiescy" w poniedziałek (12.02.) otrzymali informację z GTPR Gdynia o terminie rozegrania meczu 18. kolejki Superligi. Gdynianie przekazali datę... 14 lutego.

Tym samym GTPR złamał przepisy, bowiem gospodarz zawodów ma obowiązek powiadomić gościa o dokładnym terminie meczu dwa tygodnie przed jego rozegraniem. Tyle że Ruch żadnej wiadomości z Gdyni wcześniej nie otrzymał. Chorzowianie zastanawiali się, czy w ogóle jechać na spotkanie. Zwyciężył jednak duch sportu.

Trener Jarosław Knopik zabrał do Gdyni 10-osobową kadrę. Wolne dostały juniorki, które w miniony weekend wywalczyły awans do 1/4 finału mistrzostw Polski, a od pewnego czasu są już w kadrze seniorek Ruchu (Viktoria Tyszczak, Natalia Stokowiec, Marcelina Polańska, Dominika Nimsz). Pojechała jedynie bramkarka Paulina Jaśkiewicz, gdyż po tym, jak kontuzji doznała Karolina Kuszka (w poprzednim spotkaniu Superligi w Kościerzynie), trener miałby do dyspozycji jedynie Renatę Kajumową.

Klub z Gdyni to aktualny mistrz Polski, który jednak przeżywa ostatnio duże problemy. Wycofał się główny sponsor (Vistal), zmienił się trener (Gienadija Kamielina zastąpił Marcin Markuszewski). "Niebieskie" chciały to wykorzystać, ale niestety kompletnie nie wyszedł im początek spotkania.

Po 10 minutach GTRP prowadził 6:0. Ruch sam jest sobie winien, skoro w tym czasie zmarnował aż trzy (!) rzuty karne - nie trafiały kolejno: Magdalena Drażyk, Natalia Doktorczyk i Joanna Rodak.

Przewaga gdynianek rosła, w 22. minucie wynosiła już 10 goli (17:7). Wówczas jednak miejscowym przydarzył się przestój. Ruch nieco podgonił wynik, do przerwy przegrywał różnicą sześciu goli.

Jak się później okazało, dystansu chorzowiankom nie udało się już zmniejszyć. Zamiast tego szczypiornistki z Gdyni raz po raz popisywały się celnymi rzutami. Błyszczała zwłaszcza Aleksandra Zych, która zdobyła 12 goli, przy czym siedem z rzutów karnych (egzekwowanych ze 100-procentową skutecznością).

Ruch także miał siedem karnych, ale wykorzystał jedynie trzy (w II połowie raz jeszcze nie trafiła M. Drażyk). Ostatecznie beniaminek PGNiG Superligi uległ mistrzowi Polski 21:34.

Sytuacja "Niebieskich" w tabeli nie zmieniła się w porównaniu z poprzednią kolejką. Nasze szczypiornistki okupują 10. pozycję (pierwszą z bezpiecznych), ale ich przewaga nad UKS PCM Kościerzyna wynosi tylko dwa punkty.

Podopieczne Jarosława Knopika rozegrają teraz dwa mecze przed własną publicznością. Najpierw w sobotę (17 lutego, godz. 17) z Pogonią Szczecin, a następnie w czwartek (22 lutego, godz. 17) zaległe spotkanie z Energą AZS Koszalin.

18. kolejka PGNiG Superligi
GTPR Gdynia - KPR Ruch Chorzów 34:21 (17:11)
GTPR:
Kordowiecka, Kamińska - Janiszewska 4, Łabuda 1, Pękala, Stanulewicz 2, Uścinowicz 4, Zych 12, Kozłowska 4, Gutkowska, Kowalczyk 1, Śliwińska, Machado Matieli 1, Szarawaga 2, Błaszkowska 3.
KPR Ruch: Kajumowa, Jaśkiewicz - Jasinowska 2, M.  Drażyk 5, Masłowska 2, Lesik, Piotrkowska 5, Doktorczyk 2, Rodak 1, Lipok 4.

(f)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.